HomeMade

Pełna wersja: Składamy wzbudnicę SSB G4CLF
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam wszystkich Szanownych Kolegów plessey`owców i sympatyzujących z nami nie mniej Szanownych Kibiców,

Układy OPA637BP są na polskim rynku dostępne ale nadal pozostaje otwarte pytanie czy "gra jest wara świeczki"..? Jak na razie nikt tego ani nie potwierdził ani też nie odradził.

Pozdrawiam
Jerzy sp5rzm

http://slawmir.com.pl/szukaj.html/szukaj...odprod=tak
Moim (podkreślam: moim) zdaniem efekt, jak się osiągnie nie jest wart aż takiego nakładu.
Ciekawe co o tym sądzą inni Koledzy?

Pozdrawiam
Jerzy SP5RZM
Jerzy, nie poprawisz szumów układu wymieniając wzmacniacz operacyjny, który znajduje się pod koniec toru odbiorczego. Co do wartości wnoszonych szumów obydwa wzmacniacze są podobne ze wskazaniem na NE5534. W układzie wzbudnicy brakuje filtru przed detektorem, który zmniejszył by wartość szumów wnoszonych przez wzmacniacz pośredniej częstotliwości. Konstrukcja wzbudnicy została opracowana w innym pokoleniu na półprzewodnikach , które wymagają niewielkiej ilości zewnętrznych elementów. Wiele w tym układzie nie da się zrobić. Pozdrawiam, życząc powodzenia w konstrukcjach, Janusz.
Witam serdecznie,

Takie właśsnie miałem podejrzenia i stąd wzięło się moje pytanie. Dziękuję za odpowiedź z solidnym uzasadnieniem. Co do filtru przed demodulatorem, to czy masz może na myśli filtr helikalny włączony w układ tak jak to zrobił kiedyś SP5INV? A może pójść wskazówką, o której kiedyś wspomniał Henryk SP2JQR? Kolega Henryk wspomniał o tym, że można zastosować drugi filtr kwarcowy PP9-A2R (w naszym przypadku) do "czyszczenia" sygnału. Podobno tego typu rozwiązania stosowali Niemcy w profesjonalnych odbiornikach. A może zastosować jedno i drugie rozwiązanie? Jak szaleć to szaleć . Smile

Pozdrawiam
Jerzy SP5RZM
Swego czasu (pierwsza połowa lat 90-tych) wstawiłem filtr m.cz do ówczesnej swej maszyny (ft101z). Detektor był tam na 4 diodach. Przeciąłem ścieżkę bezpośrednio za detektorem (przed pierwszym wzmacniaczem m.cz.) i wstawiłem kabelki prowadzące do filtru. Sam filtr był zaś gdzieś, w wolnym miejscu (pozbyłem się płytki AM). Opis filtru był w starym biuletynie (PZK, a może tym od sp2fap?). Filtr działał zauważalnie. Gdy go wyłączyłem (zwarłem) słabiutkie sygnały ginęły w szumach. Gdy był w torze odbiorczym (filtrował) - czuć było efekt. Ciekawi mnie, czy takie rozwiązanie jest skuteczniejsze od obecnych filtrów aktywnych...
Załączam schemat znaleziony w sieci, ale to nie jest dokładnio to, co miałem. Tamten był na dwóch ceweczkach.
Zwrócę uwagę tu na dokładny dobór filtrów. Fitry PP-9 miały pewne rozrzuty częstotliwości środkowej. Jeśli filtr czyszczący będzie tego samego typu odchyłka jego częstotliwości środkowej nie powinna być większa niż 50Hz, inaczej będzie cięte pasmo przenoszenia. Drugi filtr może być prostszy i wtedy jest to mniej krytyczne. OMIG kiedyś produkował dwa typy filtrów PP-9. Jeden miał 8 kwarców a drugi chyba 6, już nie pamiętam. Ten drugi właśnie był przeznaczony do czyszczenia sygnału.
Z filtrami PP-9 jest jeszcze jeden problem. Kwarce niestety się starzeją. Powoduje to rozstrajanie filtrów po wielu latach. Zwykle prawe zbocze ulega wtedy zniekształceniu, a na wierzchołku robią się większe garby. Przed montażem na płytce takie stare filtry należy obowiązkowo sprawdzić analizatorem NWT lub innym.

Ostatnio mierzyłem niemieckie filtry elektromechaniczne na 200kHz, i ku mojemu zaskoczeniu charakterystyki tych filtrów były jak dzwon nie ruszone zębem czasu pomimo upływu lat. W wyniku tych pomiarów postanowiłem je zastosować w moim nowym TRXie z płytką DSP. Na początku powstanie TRX testowy bez płytki DSP w celu sprawdzenia działania toru z podwójną przemianą, potem dodam jeszcze jedną przemianę dla płytki dsp na 15 kHz.
Tor tego układu będzie rewersyjny ze zróżnicowaniem wzmocnienia w poszczególnych kierunkach.

Powodzenia w budowie wzbudnicy.
Propozycja Henryka sp2jqr jest jak najbardziej słuszna. Filtr czyszczący może mieć gorsze parametry niż ten po mieszaczu. Budować specjalnie do tego celu filtr i martwić się aby charakterystyki się nakładały to bez sensu. Lepiej i łatwiej zastosować drugi PP9. Dobrze napisałeś, że Niemcy stosowali i nie tylko oni. Teraz jest era obróbki sygnału w DSP i nie ma od tego odwrotu. Pozdrawiam, Janusz.
Rzeczywiście budowanie torów analogowych w dzisiejszych czasach trąci trochę myszką, ale cała rzesza ludzi ma jeszcze po szufladach duże ilości dobrych filtrów. Szkoda by się zmarnowały i poszły na złom.

DSP to już teraźniejszość, jednak brak jest pełnych i w miarę prostych opisów takich konstrukcji. Na razie najpowszechniej próbuje się ożenić homodynę z techniką DSP z obróbką sygnału na częstotliwościach nie przekraczających 15kHz w procesorach dedykowanych lub do kilkudziesięciu kHz w urządzeniach z wykorzystaniem komputera. Ten ostatni sposób ma jednak dość dużą latencję.
Myślę, że DSP dopiero się na dobre upowszechni w amatorskich konstrukcjach, kiedy całkiem zrezygnujemy z toru analogowego. a na wejściu urządzeń będziemy stawiać sampler zamiast mieszacza.
Jak na ten moment to chyba jest tylko jedna konstrukcja, która tak jest zbudowana. Mam na myśli drugą wersję Tulipana.
Nie jest to jednak konstrukcja dla początkujących. Jest jeszcze kilka konstrukcji zachodnich, ale w Polsce nie zdobywają one popularności ze względu na brak bazy materiałowej i skomplikowanie.
Popularna Monka jest prostsza, ale jest pierwszym typem DSP, czyli skrzyżowaniem homodyny z obróbką cyfrową.
Liczę na Janusza dzięki któremu jest szansa na upowszechnienie naszej rodzimej podobnej konstrukcji.

Dla mniej zaawansowanych nadal pozostają klasyczne konstrukcje filtrowe i jak na razie brak BARDZO PROSTYCH KONSTRUKCJI z dsp, nie licząc oczywiście urządzeń SDR, które niestety cechuje duża latencja.
Filtr, który przedstawiłem w poście 666 (diabelska liczba) włączam czasami między TS590 a słuchawkami. Jest różnica, nawet gdy używam Noise Reduction.
Przekierowanie