HomeMade

Pełna wersja: NWT-7 analizator obwodów
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Po co ... w każdym warsztacie masz zasilacz ... bez zasilacza nie ma warsztatu ... więc po co kombinować z jeszcze jednym ... zasilaczem.
Moim zdaniem wkładanie zasilacza do wnętrza NWT to proszenie się o kłopoty. Ale podejście Jerzego też jest błędem. Wykorzystanie zasilacza warsztatowego jednocześnie do zasilania NWT i układu mierzonego jest nieprawidłowe. Długie kable zasilające najczęściej generują zakłócenia. NWT powinno mieć swój zasilacz, o sprawdzonych parametrach i minimalnej ilości zakłóceń, z nałożonymi na kabel ferrytami "odkłucającymi".
Ogólna koncepcja jest taka - NWT powinno mieć swój własny niezależny zasilacz, z którego zasilamy TYLKO NWT i nic więcej ! Interesuje mnie jednak możliwość ewentualnego zintegrowania zasilacza i NWT w jedną całość ze względu na wygodę użytkowania i ergonomię. Niestety zdaję sobie sprawę, że takie podejście, może być źródłem niepotrzebnych problemów związanych z zakłóceniami np. tymi których źródłem jest sam zasilacz i tymi przenoszonymi przez sieć elektroenergetyczną. Dlatego chcę zasięgnąć opinii czy ktoś już próbował tego rodzaju rozwiązań. Nie chciałbym powielać jakichś błędów , czy podejmować działań o charakterze wyważania otwartych drzwi. Na razie zastanawiałem się nad zasilaczem stabilizowanym klasycznym np. z transformatorem sieciowym i stabilizatorem monolitycznym np 7812. Konstrukcja NWT wykorzystuje właśnie takie stabilizatory monolityczne typu 7808 i 78L05. Przetwornice impulsowe oczywiście odpadają ze zrozumiałych względów Smile Czy ma ktoś w tej kwestii jakieś doświadczenia ? Zarówno pozytywne jak i te negatywne ?
Możesz śmiało umieszczać w obudowie -jedne z Kolegów z Białegostoku tak ma i nie widać żadnego wpływu na działanie układu. Co do przetwornic to wydaję mi się że nawet taka siedzi w nwt500 ;-), ale rzeczywiście z przetwornicami trzeba uważać.
Mam niestety kolejny problem. Wiem że temat programowania PIC'ów do NWT był już wałkowany, ale nie mogę sobie poradzić z zaprogramowaniem procka. Mam do dyspozycji PIC16F873 i PIC16F873A oraz programator PS32 (taka uproszczona wersja Erica) oraz programator ze strony http://www.oshonsoft.com/picprog.html http://www.oshonsoft.com/picprog.html . Niestety obydwa procki zachowują się jak "zabetonowane". Ani jednym ani drugim programatorem nie można wcisnąć do nich softu. Procki 873 mają o połowę mniej pamięci w stosunku do 876 ale to akurat nie ma znaczenia , bo program powinien zmieścić się bez problemu w 873. Po prostu już mi się normalnie pomysły skończyły co z tym mam dalej robić. Powiedzcie na jakich programatorach programowaliście swoje 876 i w jaki sposób. U mnie przy weryfikacji wychodzi zawsze tak jakby pamięć była zupełnie czysta - niezaprogramowana. Nie wiem o co chodzi Sad
Ma może ktoś jakiś pomysł co dalej z tym fantem ?
Witam serdecznie.
Wita Mariusz Mariusza. Ja mogę Ci polecić programator JDM2 w takiej wersji http://www.instructables.com/id/JDM2-bas...rogrammer/ górne foto.
Jakiś czas temu wykonałem i działa bezbłędnie zarówno po rs232 jak i konwerter na usb. Masz na tej stronie wszystko. Opis, PCB itd. Mozna na odpowiednich wyprowadzeniach dołożyć ledy do sygnalizacji stanu pracy. IcProgiem ... nie było problemu z popularnymi 16F84, 16F628 , 16F873 czy z A czy bez, oraz 16F876.
Oczywiście przed programowaniem proponuję zrobić kasowanie układu.
Powodzenia.
Mario
Witam.Ja też miałem problemy z programowaniem PIC. Za namową kolegi SP4IRX zrobiłem programator Brenner-8p USB, który obsługuje większość PICów.
Programowanie przebiega bez problemów. Jak nie możesz sam zaprogramować to podeślij PICa to wczytam program w wersji tobie odpowiadajcej.
Dotyczy to PIC w wersji DIL.
Na razie walczę Smile Nie poddaję się. A co z tego wyniknie to dopiero zobaczymy.
Witam
Wiem że odkopuję stary temat ale .... dopiero się do tego przymierzam Wink

dysponuję AD8361 wersja 6 nóżkowa SOT-23, ale to na szczęście niewiele komplikuje układ / mowa akurat o NWT eco/. Pytanie jest trochę innej natury.

Dwie sondy mają wspólne wejście. Na wejściu mamy opory 2x 50R i no właśnie jakby traktować je osobna to OK.
Ale jeśli połączymy je razem do wspólnego wejścia to nie powinny mieć jednego wspólnego 50R ?

Jeszcze się waham nad wersją v.2.1 czy eco, obydwie z przeróbką na FT 232 RL, generalnie u mnie będą złącza USB typ A czyli klasyczne /na transmisję i na dodatkowe sondy/ bo takie mam Wink

Pozdrawiam

ps. wow to mój pierwszy post, aż trochę głupio bo od 2009 r regularnie tu zaglądam Big Grin No ale lepiej nic nie pisać niż pisać byle co Wink
Impedancja wejściowa:
układu AD8307 to 1,1k|1,4pF,
układu AD8361 to 225R|1pF,
pomińmy część urojoną impedancji,
więc wypadkowa wejściowa impedancja tych dwu układów
to połączenie równoległe 1,1k i 225R, czyli 186,8R
z tego wynika, że by otrzymać wypadkową oporność wejściową 50R
należy na wejściu użyć opornika 68,28R,
czyli nie bawiąc się zanadto w aptekę, dobrze będzie z opornikiem 68R.
Oczywiście pozostanie jeszcze wpływ części urojonej impedancji pochodzący od pojemności wejściowych obu układów,
lecz ten będzie miał wartość około 530R dla f=30MHz.
Przekierowanie