HomeMade

Pełna wersja: Porównanie parametrów różnych konstrukcji amatorskich
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3
(28-12-2010 21:53)sp3nyf napisał(a): [ -> ]Krzysztof, czy ja dobrze zrozumiałem - Ty całą obróbkę sygnału, która robisz na karcie dźwiękowej, piszesz sam pod Linuksem?

Witam,

Oczywiście, wszystko sam napisałem pod Linuxa. Wcześniej bawiłem się też pod Windows, ale zrezygnowałem na rzecz Linuxa - mniejsze opóźnienia przy obróbce sygnału, z moją kartą dźwiękową (SB X-Fi Extreme) uzyskałem latencję 42 ms między wejściem, a wyjściem :-).
Do obróbki DSP używam biblioteki Portaudio - spisuje się bardzo dobrze, ze sterownikiem DDS-a program komunikuje się poprzez port USB, tak samo konsola (czy też terminal) z wyświetlaczem i przyciskami podłączona jest poprzez port USB.

Myślę, że niedługo napiszę coś więcej na ten temat i wrzucę parę fotek. Muszę jeszcze zrobić na nowo moje filtry wejściowe. Poza tym wszystko wrzuciłem do obudowy z komputera. Płytę czołową komputera przerobiłem tak, że wygląda nie jak komputer, ale jak transceiver :-).

Pozdrawiam,
Krzysiek
Gratuluję ciekawego pomysłu! Zastanawiam się jednak jak radzisz sobie ze sprawą szerokiego spektrum zakłóceń, które generuje płyta główna typowego komputera. O zasilaczu komputerowym nie wspomnę. Wydaje mi się, że DX-owy transceiver to raczej nie będzie. Może się jednak mylę??
(30-12-2010 11:16)SP6NXI napisał(a): [ -> ]Gratuluję ciekawego pomysłu! Zastanawiam się jednak jak radzisz sobie ze sprawą szerokiego spektrum zakłóceń, które generuje płyta główna typowego komputera. O zasilaczu komputerowym nie wspomnę. Wydaje mi się, że DX-owy transceiver to raczej nie będzie. Może się jednak mylę??

Witam,

Jeśli chodzi o zakłócenia, to udało mi się je wyeliminować praktycznie do zera. Ktoś by mógł się zdziwić, ale taka jest prawda. Płyta główna i zasilacz są u mnie całkowicie zaekranowane w stosunku do części transceivera. Musiałem też zastosować filtrację napięcia zasilania. Nie jest to aż tak trudne, ale warto pamiętać o tym, że nie każdy zasilacz komputerowy się do tego nadaje. Mój nie generuje aż tak wielkich zakłóceń. Trzeba też nadmienić, że płyta główna typu ITX nie generuje aż takich zakłóceń jak by się to mogło wydawać (chyba dzięki małej mocy potrzebnej do pracy, oraz małym wymiarom).
Już niedługo zamieszczę więcej informacji na temat mojego projektu ale raczej w wątku poświęconym SDR, ponieważ ten wątek jest poświęcony porównaniu parametrów różnych konstrukcji amatorskich i nie pasuje do naszej dyskusji.
Jeśli chodzi o DX-y, to jeśli Ci powiem, że np. wczoraj wieczorem (ok godz. 23-ej) słyszałem japońców na 80-tce, mieszkając prawie że w centrum miasta na antenie G5RV (2x6,5m pasma 40-10m), to powinieneś sobie sam odpowiedzieć na to pytanie Rolleyes

Pozdrawiam,
Krzysiek
W temacie o Digitalach SP3ABG zamieściłem wyniki pomiarów dopasowania wejścia odbiornika Digitala 1000:
http://sp-hm.pl/thread-199-post-5674.html#pid5674

post #9

Porównajcie sobie z innymi radiami...
(28-09-2010 18:10)SP2JQR napisał(a): [ -> ]Nie przesadzajmy z tymi certyfikatami. Większość z nas nie ma dostępu do laboratorium pomiarowego.

Na początek proponuję bardzo prostą metodę porównawczą.
Prawie każdy z nas, jeśli nie wszyscy, posiadamy jakieś fabryczne radio, lub innego TRXa made in home. Również każdy z nas posiada komputer, na którym można nagrywać odbierane stacje. Warto zamieścić tu link do jakiegoś dobrego programu do nagrywania, aby wszyscy używali tego samego.
Metoda jest odsłuchowa.
Podłączamy antenę przez prosty rezystorowy dzielnik mocy tak aby oba radia miały dobre i takie same dopasowanie do anteny. Wyjście jednego radia podłączamy przez potencjometr do kanału lewego karty dźwiękowej, a wyjście drugiego radia podłączamy do kanału prawego również przez potencjometr. wyrównujemy głośność obu kanałów - najłatwiej skorzystać z tej samej nośnej z anteny lub generatora np. własnej roboty. Jeśli program do nagrywania jest prymitywny i nie ma wskaźnika poziomu warto dodatowo odwrócić słuchawki - nasze uszy nie koniecznie muszą jednakowo słyszeć - w ten sposób zmniejszymy subiektywny błąd poziomowania kanałów.
Nie pozostanie już nic innego jak wyszukiwanie różnych szczególnych drastycznych przypadków na których różnice w odbiorze będą najbardziej widoczne. Dobre pasmo to 7MHz, 14MHz, ewentualnie 3,5MHz. Na 28MHz warto porównać czułość.
Na koniec należy tylko rozważyć gdzie umieszczać te odsłuchowe pliki, wszak mogą być dość obszerne - tu uśmiech do admina. Może warto na samym początku po ustaleniu oprogramowania określić maksymalną długość plików.

Do dzieła Koledzy, nie taki diabeł straszny jak go malują... !!!

Henryk SP2JQR

Dawno temu napisałem jak można porównać dwa radia ze sobą.
Wielu jednak kolegów przedstawia pliki MP3 nagrane z jednego radia i twierdzą, że jest to jakieś porównanie.
Takie pliki przedstawiają oczywiście poglądowo jak działają radia, ale niczego z niczym nie porównują.
Tylko odsłuch dwóch odbiorników w tym samym czasie i jednocześnie z tej samej anteny podłączonej do dwóch jednocześnie TRXów przez specjalny tłumik daje możliwość porównania.
Jedno radio w lewym kanale, a drugie w prawym.
Przy nagrywaniu nie wolono niczego przesterować - tu znowu wielu kolegów nie dba o to, a niuanse działania np. ARW wyjdą tylko na plikach nagranych bez przesterowań. Pasmo nagrywarki też powinno być ustawione na dobrą jakość - nie telefoniczną, bo obetnie to możliwe do usłyszenia szczegóły akustyczne. Potencjometry do wyrównania poziomów są obowiązkowe !!! Dla pełnej wiedzy należy obowiązkowo podać wskazania "S"metra na każdym radiu i dla każdej odbieranej stacji.
Z moich uwag na temat porównywania odbioru na różnych radiach skorzystał jak na razie tylko jeden kolega - SQ2RH. Zrobił to prawidłowo, ale nie do końca idealnie zestroił ze sobą oba radia na tą samą częstotliwość. Jak się okazuje wcale nie jest to takie proste, szczególnie dla osób, które nie mają dobrego słuchu muzycznego.
Nie krytykujmy więc kolegów za takie nagrania, ale postarajmy się zrobić to jeszcze lepiej. Jeśli nie za pierwszym razem, to za którymś z kolei uda się zrobić dobre rzeczywiście mające walory porównawcze nagranie. Ćwiczmy się w tym i wtedy da to bardzo pozytywne rezultaty z możliwością wyciągnięcia prawidłowych wniosków.
Jeszcze raz bardzo proszę: nie porównujmy ze sobą plików nagranych różnymi metodami, w różnym czasie i różnych warunkach. Takie coś niczego nie wnosi do posiadanej wiedzy.

P.S.
Na ten moment zachęcam do porównania MiniYesa z Piligrimem metodą opisaną powyżej, gdyż wielu kolegów posiada już te radia. Może być to bardzo ciekawe.
Dzieki za wyczerpujaca instrukcje, bo ta nalezy to potraktowac.
W miare wolnego czasu wykonam staly zestaw pomiarowy ( aby sznurki nie petaly sie na biurku). Pomysl jest o tyle ciekawy ze , ze pojde nieco dalej, sprzegajac to z mozliwoscia przelaczania anten i wtedy nie tylko radia ale i anteny na nagraniach da sie przedstawic.
Do nagrywania polikow uzywam zwyklego rejestratora dzwiekow z Windows.
A powstale pliki .wav konwertuje jakims freesoftem na MP3 .
Pozdrawiam
Krzysztof SQ8Z
Można posłużyć się darmowym programem Audacity, który ma wszystkie potrzebne wtyczki do konwersji formatów. Ponadto udostępnia całkiem przyzwoite narzędzia do analizy takich nagrań.
Moja sugestia co do porównywania anten jest następująca:

Pierwszy sposób
- na jednym odbiorniku cyklicznie przełączamy anteny. Aby nie było wątpliwości z której anteny pracuje radio dobrze by było umieścić wraz z jednym sygnałem jakiś znacznik. Jak to zrobić pozostawiam Waszej pomysłowości (można dograć w jakimś edytorze, można dodać delikatny i bardzo słaby sygbał razem z odbieranym itd.)

Drugi sposób
wraz z anteną można zmieniać kanały stereo. Tu jednak trzeba uważać - wielu kolegów inaczej słyszy na jedno, a inaczej na drugie ucho. Z tego powodu koledzy odsłuchujący nagrane w ten sposób pliki powinni odsłuchiwać kilka razy zamieniając kanały w słuchawkach lub po prostu przekładając słuchawki za każdym razem.

Sposób trzeci
- Do porównania anten stosujemy dwa identyczne odbiorniki najlepiej z tą samą heterodyną, aby uniknąć dudnień między kanałem lewym a prawym. Unikniemy w ten sposób problemu z dokładnym wstrajaniem każdego odbiornika.
Jeden odbiornik nagrywamy na kanale prawym a drugi na lewym. Poziomy akustyczne oczywiście należy wyrównać.
Zastosowanie tej samej heterodyny w sprzęcie amatorskim nie powinno być problemem. Przy tym teście bardzo ważne jest, aby oba odbiorniki były rzeczywiście identyczne - np. mogą to być dwa Piligrimy, MiniYesy lub inne, ale o dokładnie sprawdzonych i pomierzonych parametrach, które powinny być identyczne.

Taki odbiór na dwa odbiorniki często występuje w aparaturze profesjonalnej likwidując w ten sposób skutki zaników selektywnych i nazywa się odbiorem przestrzennym. Odpowiedni układ decyzyjny automatycznie wybiera lepszy sygnał lub w inteligentny sposób sumuje sygnały odbierane z różnych anten obniżając stopę błędów. Jako przykład takiej aparatury na KF podaję zastosowanie dwóch odbiorników EKD500 ze specjalną przystawką.
Nam ten sposób bardzo dobrze może się przydać do porównania właściwości dwóch różnych anten.

P.S.
Przy odbiorze przestrzennym idealnym urządzeniem sumującym jest... mózg ludzki.
Stron: 1 2 3
Przekierowanie