To forum używa plików cookies
To forum wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji o Twoim logowaniu, jeśli jesteś zarejestrowany, oraz informacji o Twojej ostatniej wizycie, jeśli nie jesteś zalogowany. Pliki cookies to niewielkie pliki tekstowe zapisywane na Twoim komputerze; cookies ustawiane przez to forum mogą być używane wyłącznie na tej stronie i nie stanowią zagrożenia dla bezpieczeństwa. Cookies na tym forum śledzą również, które tematy zostały przez Ciebie przeczytane oraz kiedy miało to miejsce. Prosimy o potwierdzenie, czy akceptujesz, czy odrzucasz zapisywanie tych plików cookies.

Niezależnie od wyboru w Twojej przeglądarce zostanie zapisany plik cookie, aby zapobiec ponownemu zadawaniu tego pytania. W każdej chwili będziesz mógł zmienić ustawienia cookies, korzystając z linku w stopce strony.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Układy "na próbę"
#1
Często jest tak, że mamy jakiś pomysł i chcemy go sprawdzić. Trudno by dla dość mgliście widocznego układu projektować obwód drukowany, mozolnie go rysować, trawić i wiercić, gdy w efekcie pomysł okaże się niewypałem.
Chcę Wam pokazać, że nawet całkiem skomplikowany układ da się przetestować "na brudno" by potem zdecydować czy warto iść dalej. Zrobiłem tym sposobem kilka rzeczy, które okazały się nadzwyczaj "trwałe" i działały nawet po przewiezieniu w przyczepie na drugi koniec Polski. W tym kontekście projektowanie druku dla układu cyfrowego w jednym egzemplarzu wydaje się być całkowicie pozbawione podstaw, wystarczy płytka uniwersalna, dobry nożyk i kynar.
Za przykład niech posłuży pełny odbiornik superheterodynowy (bez VFO) z p.cz. 5.12 MHz, uruchomiony i pomierzony, który jednak trafił "do szuflady" bo ponownie odżyła technologia homodynowa. Istotną sprawą jest tu dobra masa z miedzi obwodu drukowanego i krótkie połączenia prowadzące sygnał a także kondensatory odprzęgające SMD.


Załączone pliki Miniatury
   
Cytuj
#2
Urządzenia lampowe z epoki posiadające metalowe szasi podobnie wyglądały i też jakoś działały.
tylko na FM UKF -> Just True Sound Hi-Fi Smile
Cytuj
#3
Często też korzystam z krosownicy (nie wiem jak się to nazywa w żargonie). Układy cyfrowe, analogowe m.cz. i inne łączę kawałkami drutu telefonicznego lub kabla Ethernet. Elementy po prostu wtykam. Ten sposób nie wymaga lutownicy a elementy po sprawdzeniu układu są "jak nowe".
Dla przykładu makieta programatora AVR.
   
Cytuj


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości