To forum używa plików cookies
To forum wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji o Twoim logowaniu, jeśli jesteś zarejestrowany, oraz informacji o Twojej ostatniej wizycie, jeśli nie jesteś zalogowany. Pliki cookies to niewielkie pliki tekstowe zapisywane na Twoim komputerze; cookies ustawiane przez to forum mogą być używane wyłącznie na tej stronie i nie stanowią zagrożenia dla bezpieczeństwa. Cookies na tym forum śledzą również, które tematy zostały przez Ciebie przeczytane oraz kiedy miało to miejsce. Prosimy o potwierdzenie, czy akceptujesz, czy odrzucasz zapisywanie tych plików cookies.

Niezależnie od wyboru w Twojej przeglądarce zostanie zapisany plik cookie, aby zapobiec ponownemu zadawaniu tego pytania. W każdej chwili będziesz mógł zmienić ustawienia cookies, korzystając z linku w stopce strony.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Cyfrowa linia opóźniająca sterowana napięciem
#1
Hej
Przy okazji projektu generatora sterowanego GPS'em trochę podłubałem i poczytałem w temacie PLL, FLL itp.
Nie wszyscy wiedzą ale jest też DLL czyli Delay Locked Loop (https://en.wikipedia.org/wiki/Delay-locked_loop) Podstawową sprawą w takiej pętli jest linia opóźniająca której opóźnienie reguluje się napięciowo (i analogowo)... Sprawa nietrywialna w amatorskim wykonaniu ale.. ale!
Cyfrowa linia opóźniająca do DLL (nie mylić z taktowanym rejestrem przesuwnym!) jest w sumie wykonana bardzo podobnie jak zwykły bufor cyfrowy z tym że napięcie zewnętrzne reguluje czas w jakim "zadziałają" tj. przełączą się wewnętrzne tranzystory.
Każdy kto przegląda noty katalogowe scalaków cyfrowych wie że transition time (czyli czas przejścia zbocza) zależy od napięcia. Im mniejsze tym scalak jest bardziej leniwy. To prosta fizyka wynikająca z konieczności ładowania/rozładowywania wewnętrznych struktur i pojemności.

Wziąłem więc 74HC04 (sześć inwerterów), połączyłem w szereg i dodałem regulator napięcia (0-5V) na zasilaniu. Do pierwszego inwertera dałem sygnał 1kHz (taki miałem pod ręką) przez bramkę shmidta.
Przy zasilaniu 5V sześć inwerterów daje opóźnienie ~20nS. Przy zasilaniu 2.5V opóźnienie jest około 100nS. Można regulować płynnie. Jeśli trzeba mniejszego opóźnienia, dajemy mniej inwerterów. Przy większych opóźnieniach było widać "jitter" ale może to (zdziwił bym się jakby nie) być wina płytki stykowej, hihi.

Trzeba uważać bo jeśli napięcie zasilania jest mniejsze niż napięcie wejściowe na bramkę, zabezpieczające diody przesyłają wejście na linię zasilającą. Kondensatory i dobry stabilizator przydatne. Jeśli napięcie wyjściowe będzie za małe przyda się jakiś bufor który podbije do TTL. No i nie można za bardzo spowolnić bramek bo wtedy szybsze sygnały nam ugrzęzną i nici z linii..

Jeśli chcemy wygenerować szereg impulsów zsynchronizowanych w czasie z pierwszym, wyprowadzamy sygnał z każdego inwertera przez bramkę XOR (proszę popatrzeć na tak zwany XOR frequency doubler albo schematy DLL).

Ot, taka ciekawostka. Może się komuś przyda. Może będzie ciąg dalszy?




Nie rozumiem - nie robię. Chyba że robię żeby zrozumieć.
Cytuj


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości