Koleżankom i Kolegom Radioamatorom, Krótkofalowcom,
Konstruktorom i Waszym Rodzinom – w tych trudnych czasach –
po dotkliwej awarii naszego forum
Pogodnego czasu po Bożym Narodzeniu,
Dosiego Nowego Roku
oraz Radosnych Trzech Króli

Życzy Zespół Home Made

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Matowe luty
#1
Wyjąłem z szafy dwie płytki, które zacząłem składać jakiś czas temu, a potem byłem zmuszony odłożyć projekty na później. Ostatnio zacząłem kontynuować montaż i rzuciło mi się w oczy, że stare luty w porównaniu z nowymi są jakieś takie "matowe", mniej błyszczące. To może być po prostu kwestia innej cyny? Innego wyjaśnienia jakoś nie widzę.

Mogę waszym zdaniem tak zostawić, czy powinienem odessać stare lutowie i wykonać połączenia ponownie?
Odpowiedz
#2
Na to sa dwie odpowiedzi
1. normale ultenienienie i masz matt
2. odpusc z temperatury na grocie lutownicy ;-) , tzn. ustaw taka temperature ktora bedzie wystarczajaca do prawidlowego rozplywu lutowia , a nie wiecej ;-)
pozdrawiam

Krzysztof Sip
SQ8Z
Odpowiedz
#3
3. Może poprzednio używałeś cyny bezołowiowej. Ona właśnie po użyciu daje matowe luty (mimo iż są prawidłowo wykonane) zamiast błyszczących przy zwykłym stopie LC60.

Pozdrawiam
Tomek
Odpowiedz
#4
Zamieszczam zdjęcie fragmentu jednej z wspomnianych płytek (jest to jeden z montowanych egzemplarzy "Bartka").

W lewym górnym rogu widać nowe, bardziej błyszczące luty.

Można uznać, że wszystko jest w porządku?


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#5
(27-12-2011, 11:20)ATLANTIS napisał(a): W lewym górnym rogu widać nowe, bardziej błyszczące luty.
Można uznać, że wszystko jest w porządku?

W mojej ocenie wszystko jest ok. Ciężko stwierdzić co jest przyczyną zmatowienia. Najprościej wszystko przelutować z użyciem kalafonii.

Odpowiedz
#6
Czym była lutowana płytka, może transformatorówką?
Odpowiedz
#7
Tak, dokładnie. Stara lutownica transformatorowa z lat dziewięćdziesiątych. Nie mam w tej chwili niczego lepszego...
Może tak zostać czy może jednak powinienem przelutować jeszcze raz?
Odpowiedz
#8
Witam

Panowie to niema znaczenia czym jest lutowane tylko jak długo jest lut grzany czy to będzie lutownica oporowa czy transformatorowa, ja lutuje transformatorową i wszystko się świeci jak trzeba tylko robię to możliwie szybko aby lutowia nie przegrzewać, no i oczywiście jakim spoiwem lutowniczym było lutowane czy ołowiowy jeśli tak to ile ołowiu.
Pozdrawiam

Andrzej
Odpowiedz
#9
Dziękuję za wszystkie informacje, jednak najbardziej nurtujące pytanie wciąż pozostaje bez odpowiedzi.
Czy te luty można zaakceptować czy też powinienem je bezwzględnie odessać i lutować na nowo?
Odpowiedz
#10
:-)
Spokojnie moga zostac. jak skonczysz uklad, podczysc resztki kalafonii, umuj spirytusem... jesli bedziesz pewien ze to juz wszystko o.k. przed zamontowaniem PCB do obudowy potraktuj PCB lakierem z rozpylacza ;-) w kazdym sklepie elektronicznym dostaniesz jakis "plastic" ew. "uniplast T7" i PCB do konca swiata bedzie bez korozji ;-).
Jak pisalem zamtowienie to za dozo przylozonej energii cieplnej , ew, luty moga roznic sie bo stosowano inne lutowie, to Twoje zmatowienie jest do przyjecia spokojnie , na oko widac ze jest o.k.
pozdrawiam
Krzysztof Sip
SQ8Z
(45 lat z lutownicami w reku ;-)).
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości