Liczba postów: 403
Liczba wątków: 55
Dołączył: 19-03-2010
Ktoś z Was wie może coś na temat amatorskich replik nadajników iskrowych? Zdaje sobie sprawę z tego, że obecnie korzystanie z takiego sprzętu oznaczałoby generowanie zakłóceń w szerokim zakresie pasma. Na stronach amerykańskich krótkofalowców widziałem jednak kilka projektów wykonanych na zasadach "sztuki dla sztuki", które zbudowano bez zamiaru pracy w eterze.
Czy może ktoś z rodzimy konstruktorów prowadził podobne próby?
Natknąłem się na sprawozdanie z prostego eksperymentu z kohererem (
http://retroradio47.blogspot.com/2011/03...opowa.html). Może ktoś próbował budowy bardziej złożonego nadajnika?
Liczba postów: 2
Liczba wątków: 0
Dołączył: 03-02-2012
Może coś takiego,źródła nie znam.
Liczba postów: 2
Liczba wątków: 0
Dołączył: 03-02-2012
Liczba postów: 821
Liczba wątków: 30
Dołączył: 29-08-2009
Czyżby to z Jankowskiego? ;-)
Liczba postów: 300
Liczba wątków: 19
Dołączył: 24-03-2009
...daj se spokój z takimi eksperymentamy...i bez tego na pasmach pełno śmieci...a nie daj boże skusi cię sprawdzić czy to slyszy ktoś...
przeznacz ten zapał lepiej na coś ,,bezpieczniejszego"...
powodzenia.
Witek SP5TAA.
Liczba postów: 403
Liczba wątków: 55
Dołączył: 19-03-2010
20-06-2013, 8:59
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-06-2013, 8:59 przez SQ9RZI.)
Czy to przypadkiem nie jest już delikatna nadgorliwość?
Pytałem o repliki historycznego sprzętu, nie było mowy o podłączaniu tego do anteny i uziemienia i wchodzeniu na pasmo. Równie dobrze można by krytykować użytkowników spawarek elektrycznych, motorowerów i quadów a nawet zapalarek do kuchenek gazowych. Może od razu w trosce o czystość pasma wprowadzimy też bezwzględny zakaz wykorzystywania cewek Ruhmkorffa i maszyn elektrostatycznych w szkolnych pracowniach fizycznych? Może będziemy ścigać każdego pasjonata, który zbudował sobie cewkę Tesli?
Zresztą zakłócenia generowane przez powyższe urządzenia są niczym w porównaniu z tym, co pojawia się w eterze w sezonie burzowym.
Oczywiście inna sprawa, gdyby ktoś podłączył sobie taki nadajnik do anteny i próbował robić za jego pomocą łączności.
Liczba postów: 1,013
Liczba wątków: 61
Dołączył: 26-09-2012
Swoją droga, kiedy kilka lat temu wystawialiśmy się na Pikniku Naukowym Polskiego Radia w Warszawie, taka cewka kilkadziesiąt metrów dalej skutecznie nam utrudniała użytkowanie wszelkiej aparatury radiowej...
Inna rzecz - kiedyś było o wiele ciszej. Bez wąskiego fitru dało się odbierać spokojnie telegrafię, ja mniemam. Teraz, zwłaszcza na wyższych pasmach dominują zakłócenia "ludzkie". Ale podoba mi się pewien sentyment do staroci .
Liczba postów: 300
Liczba wątków: 19
Dołączył: 24-03-2009
Czesc,mówilem dokladnie tym, o czym wspomniałeś w osatnim swoim zdaniu...
a swoją drogą zastanawiam się skąd się bierze ciągle rosnący smog electroniczny, czy nie od wspomnianych urządzeń powszechnego użytku?...
do spotkania na pasmach(oby bez zakłóceń).
pozdrawiam.
Witek sp5taa.
Liczba postów: 403
Liczba wątków: 55
Dołączył: 19-03-2010
20-06-2013, 11:09
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-06-2013, 12:56 przez SQ9RZI.)
(20-06-2013, 9:37)SP5TAA napisał(a): a swoją drogą zastanawiam się skąd się bierze ciągle rosnący smog electroniczny, czy nie od wspomnianych urządzeń powszechnego użytku?...
Większy udział mają tutaj chyba wszelkiego rodzaju beztransformatorowe ładowarki/zasilacze, przetwornice impulsowe itp.
Chodziło mi o zachowanie odpowiedniej skali przy ocenianiu tej sytuacji. Replika nadajnika sprzed stu lat spowoduje nieporównywalnie mniejsze komplikacje w porównaniu ze współczesną elektroniką (czy wymienionymi urządzeniami elektrotechnicznymi/przyrządami dydaktycznymi). Przetwornice "ćwierkają" cały czas, a taki nadajnik będzie sobie leżał jako ozdoba kolekcji - w najgorszym razie właściciel odpali go (bez anteny) demonstrując komuś przeskok iskry. I tyle.