Koleżankom i Kolegom Radioamatorom, Krótkofalowcom,
Konstruktorom i Waszym Rodzinom –
w tych trudnych czasach –
po dotkliwej awarii naszego forum
Pogodnego czasu po Bożym Narodzeniu,
Dosiego Nowego Roku
oraz Radosnych Trzech Króli
Koledzy. Umieściłem tekst w ogłoszeniach ale przeszedł bez echa.
Więc raz jeszcze. Potrzebuję pomocy w zbudowaniu prostego konwerterka na 144 MHz. Chcę nasłuchiwać CW swoim radiem na KF w paśmie 4-6 Mhz lub
innym byleby w zakresie 0.5 - 30 MHz... Wyobrażam sobie to jako małą płytkę uniwersalną na kablu koncentrycznym z autonomicznym zasilaniem np. z bateryjki 9V i poborem kilku mA. Jakiś kwarc 70 MHz, podwajacz i tyle. W ABC krótkofalowca jest wprawdzie opis konwertera ale on trąci myszką, (lata 70) poza tym teraz są takie fajne mieszacze scalone, ogólnie technika poszła mocno do przodu..
Najchętniej bym zamówił i kupił gotowy taki konwerter u któregoś z Kolegów, który może przecież być zrobiony na płytce uniwersalnej, byleby działał.
A może ktoś to robił/zrobił i ma doświadczenie w konwerterach?
Robercie, proponuję wykorzystać ze starego radiotelefonu np. RADMOR płytkę mieszacza plus generatora. Po co budować? Częstotliwość wyjściowa nie może być za niska bo będzie odbierać sygnał lustrzany. Powodzenia w konstrukcjach, Janusz
21-07-2016, 18:06 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-07-2016, 12:39 przez SP9MRN.)
Dokładnie to samo. Była taka chwytająca za serce opowieść o tym jak się maski spaliły w fabryce ;-)
MAciek
mrn
o znalazłem tą opowieść o ne602 na soldersmoku
"The ever famous NE602's are manufactured in the Philips Semiconductor plant in Albuquerque, about 85 miles north of me. I visited there last summer and had a nice discussion with an applications engineer about the history of the NE602's. Goes something like this: This long story will prove that NE602 = SA602 = NE612 = SA612"
Na sp-qrp też ktoś pisał o tym onegdaj.. Swego czasu ja również popełniłem konwerter (chyba z 50MHz na kilka MHz). Pierwszy był na BF966 czy jakimś podobnym dwubramkowym mosfecie. Drugi na NE602. Ten pierwszy działał lepiej - lepsza czułość, mniejsze szumy. Dało się coś usłyszeć. Na drugim już z trudem.