Koleżankom i Kolegom Radioamatorom, Krótkofalowcom,
Konstruktorom i Waszym Rodzinom –
w tych trudnych czasach –
po dotkliwej awarii naszego forum
Pogodnego czasu po Bożym Narodzeniu,
Dosiego Nowego Roku
oraz Radosnych Trzech Króli
18-04-2020, 21:47 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-04-2020, 21:47 przez SP6IFN.)
(18-04-2020, 20:45)TERMOMIKS napisał(a): SP6IFN - człowiek o niebiańskiej cierpliwosci
Bez przesady! Ale Dzięki za dobre słowa. Ja też się cieszę że TY jesteś zadowolony.
Zastanów się też nad propozycją Kolegi SP9FYS (też mój imiennik) w sprawie skali którą Ci proponuje. Będzie jak znalazł do Twojego własnoręcznie wykonanego radia. Obie konstrukcje są "historyczne", więc cenne.
Jeszcze mała prośba, ja znam Twoje imię, ale Koledzy nie.
Zmień więc NOWICJUSZA na własne imię, sporo postów już napisałeś, wykazałeś się cierpliwością w budowie i uruchamianiu radia, zasługujesz na uznanie innych użytkowników tego forum.
Gratulacje z mojej strony.
A jak usprawnić to ARW też podpowiem, w prywatnej korespondencji.
…………………….
Rysio!
Twórca mojego WW zrobił tak, że dodał dodatkowy układ mieszacza z filtrami podając na nie sygnały BFO i heterodyny. Odczyt na zewnętrznym oddzielnym częstościomierzu.
21-04-2020, 21:34 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-04-2020, 21:34 przez SP4NSJ.)
Jedyna wada/?? / tego wskaźnika ze działa odwrotnie. Nie jest taki żwawy jak w radiach wiodących marek ). Ale czy to jest feler? Najwięcej frajdy daje 100% oryginał, najlepiej na elementach z tamtego okresu. Poza elektrolitami Mam wrażenie że więcej na nim słychać niż na fajnym Kenwoodzie ts-120s.
Wiadomo że na własnym zawsze wszystko lepiej niż na najlepszym fabrycznym
Pomiar częstotliwości realizują liczniki 4029, które mają możliwość wpisania wartości początkowej.
Jako wartość początkową wpisujemy częstotliwość pośredniej, lub minus częstotliwość pośredniej (dopełnienie do 100000).
Dla 9MHz będzie to w kilohercach:
09000 w kodzie BCD: 0000 1001 0000 0000 0000
i dopełnienie:
91000 w kodzie BCD: 1001 0001 0000 0000 0000
Jedynki oznaczają miejsca, w które podłączamy diody
W zależności od wzoru na częstotliwość odbieraną F = +/-VFO +/- p.cz
wybieramy przełącznikiem zliczanie w góre/ w dół i początkowy stan licznika f1/f2
Czy ktoś zna współczesny projekt częstościomierza z podwójnym lub potrójnym bramkowaniem?
Taki częstościomierz załatwia bardzo dokładny pomiar częstotliwości całego radia czyli zarówno VFO jak i BFO. Odpada też problem programowania częstotliwości pośredniej, która będzie inna dla LSB, inna dla USB, a jeszcze inna dla CW. Odpada więc konieczność stosowania potrójnej matrycy diodowej dla LSB, USB i CW.
Tak: matryca diodowa w wyżej wspomnianym sposobie pomiaru musi być oddzielna dla każdej emisji, jeśli stosujemy jeden wspólny filtr pośredniej.
Aby zaprogramować matrycę trzeba najpierw znać dokładnie wszystkie trzy częstotliwości pośrednie dla każdej emisji. Trzeba też znać sposób przemiany: czy częstotliwość pośrednia ma być dodawana czy odejmowana, co zależy od rodzaju VFO, czy zawsze pracuje powyżej pośredniej, czy też jest różnie w zależności od pasma.
Znając te rzeczy ustalenie schematu kodera diodowego jest dość proste.
Pierwsza rzecz do ustalenia to czy na wejście programujące podaje się jedynki czy zera. W zależności od tego kierunek podłączenia diód będzie różny: albo diody będą określały zera i wtedy będą podłączane do masy, albo będą określały jedynki i wtedy będą podłączane do zasilania. Jeśli wejścia programujące są zanegowane wtedy również liczba programująca musi być zanegowana - to tak w najbardziej ogólnym ujęciu.
Rozpisujemy liczby dla każdej z trzech pośrednich. Rysujemy najpierw trzy oddzielne matryce diodowe, a potem scalamy to w jeden schemat.
Taki jest ogólny tok postępowania. Jest jeszcze jeden niuans: układy MOS nie mogą mieć nie zapiętych wejść dlatego nie wolno zapomnieć o rezystorach podpiętych do zasilania lub do masy w zależnośći od przyjętej nomenklatury kodera diodowego - z negacją czy bez.
Przed ustaleniem schematu kodowania diodowego należy więc najpierw dokładnie wyregulować BFO dla każdej emisji i je pomierzyć. W ten sposób dostaniemy liczby do zaprogramowania kodera diodowego.
Pragnę też zauważyć, że do programowania można użyć współczesnych pamięci, gdzie wejściem programującym może być wejście adresowe, do którego w pamięci będzie przypisana odpowiednia wartość pośredniej.
Za najbardziej przyjazny sposób i najbardziej dokładny uwzględniający również starzenie się elementów i rozregulowanie BFO w miarę upływu czasu w tego typu starszych amatorskich TRXach uważam pomiar częstościomierzem z podwójnym lub potrójnym (dla podwójnej przemiany) bramkowaniem.
Jedyną niedogodnością jest konieczność wykonania dobrych separatorów dla takiego częstościomierza.
W dobie procesorów jeśli nie ma takiego projektu w necie może warto się pochylić i zrobić taki soft do pomiaru z potrójnym bramkowaniem. Myślę, że wielu kolegów posiadających lub budujących konstrukcje według starszych wzorców się ucieszy z takiego projektu.
O ile pamiętam to chyba rosyjscy koledzy takie projekty mieli, ale nie wiem, czy na dzisiejszy dień są dostępne. Może ktoś znajdzie link?
A co to jest "dopełnienie"? Jeśli wlutuje diody wg. pierwszego wzoru, to co dalej? Następne diody? Gdzie? To śmieszne pytania , ale serio o tym nie mam pojęcia
Na płytce jest miejsce na dwa rzędy diod (schemat).
Co trzeba ustawić na liczniku, o takim: 00000,
żeby po zliczeniu 9000 impulsów pokazał zero?
To jest właśnie dopełnienie liczby 9000.