Koleżankom i Kolegom Radioamatorom, Krótkofalowcom,
Konstruktorom i Waszym Rodzinom –
w tych trudnych czasach –
po dotkliwej awarii naszego forum
Pogodnego czasu po Bożym Narodzeniu,
Dosiego Nowego Roku
oraz Radosnych Trzech Króli
31-12-2010, 20:19 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 31-12-2010, 20:31 przez SP5CII.)
I tu mi brakowało, dużego rdzenia F201-ale nie od głowic ZTG.
A resztę tak jak pisze kol. sp2jqr.Ja swoje transformatory ekranuje zwojem krótko zwartym po obwodzie transformatora(podpatrzyłem w zasilaczach impulsowych) zamyka pola rozproszone i przy "upakowaniu"
nie pojawiają się tendencje do wzbudzania się układu wzmacniacza czego doświadczyłem jak Wołnę przerabiałem ( patrz-moje zdjęcia).Przy zamykaniu radiatora z wzmacniaczem występowało w/w zjawisko. Po za ekranowaniu transformatora wyjściowego i sterującego przestało to zjawisko dokuczać hi.
Na dole płytka wzmacniacza na 2x2bd39(139) do mojego sp5ww z roku 1977 który sterował 2x6P45c dla ciekawości materiał na toroid pochodził z filtru do lodówek i dopiero wzmacniacz mi ruszył przy innych materiałach magnetycznych włącznie z cewek odchylających od TV nie spełniał zadania .Ale to były czasy że nie bardzo na czym można było sprawdzić i metoda "macajewa" jedynie była skuteczna hi
73!
31-12-2010, 21:00 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 31-12-2010, 21:01 przez SQ4AVS.)
Rdzenie dwuotworowe można stosować jak chcemy by przeniosły większą moc to je sklejamy (tak robiłem) oczywiście uzyskamy moc parę do parunasu W (przy sklejonych rdzeniach). Przykłady wzmacniaczy na rdzeniach z symetryzatorów w pliku. Układy Tego autora nigdy nie sprawiały żadnych problemów mi w uruchamianiu jeszcze jako kilkunastolatkowi. Krótkofalowiec ten (Andrzej Kusiak SP2HLS) opisał mieszacz w modzie H w 1993 roku ;-) dużo wcześniej niż CDG2000. Takźe zrobił własną wersję SP5WW ale i wiele układów w nietypowych konfiguracjach (np tca440 z zamienionymi wejściami lo i rf co dawało większą odporność na skrośną). Jeśli będzie zainteresowanie mogę umieścić szereg skanów jego artykułów,kilka jego układów wykonałem i zawsze działały, prawie nigdy nie zamieszcał jednak wzorów płytek (inne czasy każdy stosował elementy o takich wymiarach jakie zdobył).
31-12-2010, 21:55 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 31-12-2010, 22:33 przez SP5CII.)
Pierwowzorem dla HLS był układ z DDR pismo dla radioamatorów i ja także z tego rozwiązania wyszedłem do mojego sp5ww j/w w poście . Dla mocy do 10-20W ale przy mocach powyżej 100W to muszą mieć swoje gabaryty i wagę hihi bo może zostać trochę gruzu i tranzystory też nadają się nadają na wisiorek hi, (2x F1001 i 4 x F81 poprawiało na 21-28).
I tu rozwinąłem i przerobiłem wzmacniacz od Wołny-który pracuje ufb od 20 lat -ma te same tranzystory! nie udało się ich uszkodzić ale to rozwiązanie ściągnęli Rosjanie od Japończyków w jakimś ich transiwerze pracował taki wzmacniacz.. Ale obecnie jest wiele nowocześniejszych układów i lepsze materiały do ich budowy więc jest z czego korzystać!
Henryku tak wykonałem jeden ze wzmacniaczy na tranzystorach bipolarnych i na 95% był to układ pierwszy (dawno temu było i układ się nie zachował). Działał ale wtedy jedynym sprzętem jaki miałem był miernik uniwersalny. SP2HLS robił rzeczy czasami nietypowo ale działały bez problemu, była to jakaś homodyna (chyba z Młodego Technika, układ z nietypowym włączeniem TCA440, jakiś fll (świetnie wytłumaczony), częstościomierz (wersja lcd) i pa, bardzo cieawy był jego krótki artykulik z wytłumaczeniem doboru if i pokazaniem dlaczego if 10,7 jest szczególnie zła na kf (produkty mieszania, harmoniczne) wypadające w pasmach amatorskich (nie występujące przy if 9MHz). Niestety ten artykuł się nie zachował ale jest szansa zakupiłem na allegro kilkanaście numerów EH i jest szansa że go znajdę.
W tym svchemacie też są błędy.
Główne błedy opowodujące nieprawidłowe działanie to:
1. Brak drugiego rezystora polaryzyjącego bazę BD135 - od bazy do zasilania
2. Brak informacjio jaki prąd spoczynkowy powinien płynąć przez pierwszy tranzystor
3. Brak kondensatora blokującego suwak potencjometru.
4. Brak informacji o prądzie spoczynkowym mosfeta
Są też inne niedoróbki, ale bez nich to już będzie działać.
Uważajmy na to co zamieszczamy - układy te są kopiowane często przez zupełnie początkujących, którzy potem nie dają sobie rady z uruchomieniem, a powodem są często bardzo drobne braki w schematach mogące powstawać podczas przerysowywania. Bądźmy staranni.