Oscyloskop jest dość staroświeckim narzędziem do sprawdzania zniekształceń. Widać na nim co najwyżej do poziomu 20dB, a stosując różne chytre sztuczki to do około 50dB.
Analizator widma bez problemu obserwuje do poziomu 70dB a nawet więcej jeśli jest dobry. Oprócz tego widzimy na nim co zakłóca - czy są to harmoniczne i które, czy inne produkty. Intermodulację przy próbie dwutonowej też się super na nim ogląda - nie ma porównania do oscyloskopu (moje obrazki są w wątku o wzmacniaczu QRP)
W wielu prostych zastosowaniach oscyloskop jest wystarczający.
Przykładowo do badania odpowiedzi systemu ARW odbiornika doskonale nadaje się właśnie oscyloskop cyfrowy. Zdjęcia z takiego badania są w wątku o ARW z dyskuji ogólnej.
Do serwisu lepszy jest oscyloskop i analizator analogowy - widać na nim natychmiast reakcję np. przy dotykaniu palcem układów.
Opóźnienie wprowadzane przez układy cyfrowe utrudnia taki serwis.
Nowoczesne sprzęty cyfrowe też potrafią być szybkie, ale są piekielnie drogie i nie dostępne z tego powodu dla zwykłego radioamatora.
Analizator widma bez problemu obserwuje do poziomu 70dB a nawet więcej jeśli jest dobry. Oprócz tego widzimy na nim co zakłóca - czy są to harmoniczne i które, czy inne produkty. Intermodulację przy próbie dwutonowej też się super na nim ogląda - nie ma porównania do oscyloskopu (moje obrazki są w wątku o wzmacniaczu QRP)
W wielu prostych zastosowaniach oscyloskop jest wystarczający.
Przykładowo do badania odpowiedzi systemu ARW odbiornika doskonale nadaje się właśnie oscyloskop cyfrowy. Zdjęcia z takiego badania są w wątku o ARW z dyskuji ogólnej.
Do serwisu lepszy jest oscyloskop i analizator analogowy - widać na nim natychmiast reakcję np. przy dotykaniu palcem układów.
Opóźnienie wprowadzane przez układy cyfrowe utrudnia taki serwis.
Nowoczesne sprzęty cyfrowe też potrafią być szybkie, ale są piekielnie drogie i nie dostępne z tego powodu dla zwykłego radioamatora.

