Jednak przedwcześnie ogłosiłem zwycięstwo. Istotnie - przy pierwszym teście po założeniu pętli układ się nie wzbudził. Wejście filtru było wtedy połączone z wyjściem wzmacniacza za pomocą pojedynczego, ekranowanego przewodu. Do wejścia mikrofonowego podpiąłem W66 - na oscyloskopie podłączonego do wyjścia antenowego widziałem zmiany amplitudy w w rytm słów wypowiadanych do mikrofonu.
Przywróciłem więc pełne połączenie z potencjometrem regulacji głośności itp. I tu niemiła niespodzianka. Nie dość, że wzmacniacz nie zachowuje się stabilnie w trybie RX, to jeszcze wzbudził się (zupełnie tak jak do tej pory) po chwili prób w trybie TX. Jeszcze raz wróciłem do pojedynczego przewodu i niestety okazało się, że tendencja do wzbudzania wciąż występuje...
Będę bardzo wdzięczny za wszelkie kolejne sugestie jak uzdrowić to urządzenie.
Przywróciłem więc pełne połączenie z potencjometrem regulacji głośności itp. I tu niemiła niespodzianka. Nie dość, że wzmacniacz nie zachowuje się stabilnie w trybie RX, to jeszcze wzbudził się (zupełnie tak jak do tej pory) po chwili prób w trybie TX. Jeszcze raz wróciłem do pojedynczego przewodu i niestety okazało się, że tendencja do wzbudzania wciąż występuje...
Będę bardzo wdzięczny za wszelkie kolejne sugestie jak uzdrowić to urządzenie.

