27-01-2012, 18:00
Czasami tzw. "współczesna nauka" bywa sprzeczna z różnymi odkryciami. Najlepszym przykładem jest tzw. pędnik Łągiewki z Kowar.
Pamiętam wywody różnej maści uczonych w TV, że urządzenie jest nie tylko sprzeczne z logiką, ale również z obowiązującymi prawami fizyki. Faktycznie to urządzenie miało jedną wadę - DZIAŁAŁO. Wbrew wszystkim uczonym po prostu bezczelnie działało.
Później okazało się po wielu latach, że jakiś gościu opatentował to Wlk.Bryt. A syn Łągiewki teraz produkuje w oparciu o pomysł ojca mechaniczne odbojniki do nabrzeży portowych dla Arabów. Nie ma co zniechęcać Kolego do pomysłów. Czasami z nieszablonowych pomysłów rodzą się ciekawe rzeczy. Przykładem może być silnik Searle'a (SEG)
Pamiętam wywody różnej maści uczonych w TV, że urządzenie jest nie tylko sprzeczne z logiką, ale również z obowiązującymi prawami fizyki. Faktycznie to urządzenie miało jedną wadę - DZIAŁAŁO. Wbrew wszystkim uczonym po prostu bezczelnie działało.
Później okazało się po wielu latach, że jakiś gościu opatentował to Wlk.Bryt. A syn Łągiewki teraz produkuje w oparciu o pomysł ojca mechaniczne odbojniki do nabrzeży portowych dla Arabów. Nie ma co zniechęcać Kolego do pomysłów. Czasami z nieszablonowych pomysłów rodzą się ciekawe rzeczy. Przykładem może być silnik Searle'a (SEG)

