To forum używa plików cookies
To forum wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji o Twoim logowaniu, jeśli jesteś zarejestrowany, oraz informacji o Twojej ostatniej wizycie, jeśli nie jesteś zalogowany. Pliki cookies to niewielkie pliki tekstowe zapisywane na Twoim komputerze; cookies ustawiane przez to forum mogą być używane wyłącznie na tej stronie i nie stanowią zagrożenia dla bezpieczeństwa. Cookies na tym forum śledzą również, które tematy zostały przez Ciebie przeczytane oraz kiedy miało to miejsce. Prosimy o potwierdzenie, czy akceptujesz, czy odrzucasz zapisywanie tych plików cookies.

Niezależnie od wyboru w Twojej przeglądarce zostanie zapisany plik cookie, aby zapobiec ponownemu zadawaniu tego pytania. W każdej chwili będziesz mógł zmienić ustawienia cookies, korzystając z linku w stopce strony.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Minitransceiver fazowo-homodynowy wg SP5AHT z poprawkami
#27
Jednak zakupiłem właściwe rdzenie kubkowe, na razie nawinąłem dławik. Niestety nigdzie nie mogłem dorwać odpowiednich śrub nylonowych albo chociażby mosiężnych do ich przykręcenia. Musiałem zastosować zwykłe (zapewne stalowe) z całkiem ładnymi, "kopułkowtymi" nakrętkami. Czy nie rozstroją za bardzo tych elementów? Ich wartość jest krytyczna czy można sobie pozwolić na nieco większą indukcyjność dławika albo uzwojeń transformatora (przy zachowaniu tej samej przekładni). W końcu mierząc indukcyjność fabrycznych dławików nieraz przekonywałem się, że mają one dość spory rozrzut - nieraz element oznaczony jako 100mH potrafił mieć więcej jak 150mH.

Po drugie: czy transformatorek na wyjściu wzmacniacza w.cz. mogę nawinąć na FT37-43? Będę mógł wtedy zachować obecną ilość zwojów?
Cytuj


Wiadomości w tym wątku

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości