To forum używa plików cookies
To forum wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji o Twoim logowaniu, jeśli jesteś zarejestrowany, oraz informacji o Twojej ostatniej wizycie, jeśli nie jesteś zalogowany. Pliki cookies to niewielkie pliki tekstowe zapisywane na Twoim komputerze; cookies ustawiane przez to forum mogą być używane wyłącznie na tej stronie i nie stanowią zagrożenia dla bezpieczeństwa. Cookies na tym forum śledzą również, które tematy zostały przez Ciebie przeczytane oraz kiedy miało to miejsce. Prosimy o potwierdzenie, czy akceptujesz, czy odrzucasz zapisywanie tych plików cookies.

Niezależnie od wyboru w Twojej przeglądarce zostanie zapisany plik cookie, aby zapobiec ponownemu zadawaniu tego pytania. W każdej chwili będziesz mógł zmienić ustawienia cookies, korzystając z linku w stopce strony.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
SQ6OXK - mały blog, czyli co teraz robię, czym się zajmuje
#11
Powiem Ci że też sadziłem, że będzie problem, przeraził mnie trochę brak nóg Big Grin

Okazało się jednak, że nie jest to dużo bardziej trudne od lutowania układów na przykład w obudowach TQFP.

Jak wspomniałem wyżej, bardzo długo ustawiałem sam układ, aby z każdej strony leżał jak należy. Później bardzo ostrożnie jedną narożną nogę (a właściwie chyba trzeba nazwać to wyprowadzeniem) przyłapałem do płytki. Grzałem przy tym pad na płytce, bo bałem się, że poruszę układ, z bardzo niewielką ilością spoiwa.

Po wstępnym przyłapaniu jednego wyprowadzenia, podobnie zrobiłem z drugim po przekątnej i po przylutowaniu drugiego sprawdziłem czy układ dalej jeży właściwie.

Reszta była już formalności, z każdej strony przeciągnąłem grotem po krawędzi, oszczędnie i uważnie dozując spoiwo. Dla lepszego lutowania użyłem topnika w płynie.

Na koniec pozostało tylko od drugiej strony płytki przylutować duży pad z masą umieszczony pośrodku pod układem, oczywiście płytka miała to tego przygotowane odpowiednio cztery otwory.

Po umyciu płytki efekt jak na zdjęciu.

Używam od lat taniej przeciętnej lutownicy od SORNY ROONG INDUSTRIAL (SOLOMON) model PENSOL-IRON-N (chyba oznaczany jako SL-10 NI). Kolba ta pochodzi od ich stacji o oznaczeniu SL-10N. Sama lutownica zasilana jest przez samoróbkę , a właściwie coś co robiła i sprzedawała Zielonogórska firma. Nastawiona temperatura 360 stopni. Użyty grot to SR623 (0.4mm)

Spoiwo to zwykły z Cynel-a drut LC60 o grubości 0.25mm, a topnik to coś co nazywa się RF800 - mały 15ml.

Do tego oczywiście, lampa z lupa i druga lupa od trzeciej ręki, oczywiście układ obserwowany poprzez obie naraz.

Płytka później umyta acetonem i alkoholem IPA (izopropylowy).
--= SWL SP6-01-396 =--
Cytuj


Wiadomości w tym wątku

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości