Drobne wyjaśnienie w temacie oporności głośników. Do dowolnego wzmacniacza możemy podłączyć dowolny głośnik ( ale świadomie). Teraz wyjaśnienie - dlaczego. Jeśli mamy wzmacniacz o oporności wyjściowej 16 Om, to gdy podłączymy głośnik też 16 Om to nie uszkodzimy wzmacniacza jeśli go wysterujemy na nominalną moc. Przykład: zasilamy wzmacniacz z 16 V (prawie takie napięcie pojawi się na głośniku) i gdy głośnik ma 16 Om, to pobiera prąd 1 A. A wiec ten 1 A jest max prądem jaki może oddać nasz teoretyczny wzmacniacz. Teraz podłączamy głośnik np. 8 Om. Taki głośnik przy wysterowaniu dającym napięcie na głośniku 8 V pobiera prąd 1 A. No tak ale mamy zapas do 16 V, to gdy damy takie napięcie, głośnik 8 Om pobierze prąd 2 A, a głośnik 4 Om pobierze prąd 4 A. Tranzystory końcowe wzmacniacza (a więc i te wewnątrz układu scalonego) uszkadza prąd pobierany przez obciążenie jeśli jest powyżej nominalnego. Wystarczy ograniczyć wysterowanie wzmacniacza, aby prąd nie przekraczał nominalnego i możemy podłączać jaki chcemy głośnik tzn obciążenie.
Mój wywód jest całkowicie teoretyczny. Na zniszczenie wzmacniacza ma jeszcze wpływ pobrana moc no i zdolność odprowadzenia ciepła. Ale generalnie jak odpowiednio ograniczymy wysterowanie to wzmacniacza nie uszkodzimy pomimo niezgodnego z nominalnym obciążenia.
Mój wywód jest całkowicie teoretyczny. Na zniszczenie wzmacniacza ma jeszcze wpływ pobrana moc no i zdolność odprowadzenia ciepła. Ale generalnie jak odpowiednio ograniczymy wysterowanie to wzmacniacza nie uszkodzimy pomimo niezgodnego z nominalnym obciążenia.

