02-01-2012, 17:22
W tej chwili mówimy oczywiście o prostych konstrukcjach w rodzaju Antkow, Bartków, Taurusów czy fazowo-homodynowych konstrukcji sprzed lat. VFO w takim wypadku wygląda zwykle dość prosto - jakiś Colpits wraz z buforem. Oczywiście składając coś takiego nie używam przypadkowych części. W stopniu oscylatora używam wyłącznie kondensatorów styrofleksowych (czasem, chociaż rzadziej także mikowych lub rurkowych - słyszałem, że także są polecane do tego typu zastosowań). Napięcie oczywiście stabilizowane. Tranzystory raczej standardowe, uniwersalne małej mocy - coś jak BC547B.
Wiem, że można iść dalej budując naprawdę superstabilne VFO (termostaty itp.) ale w tego typu jednopasmowych transceiverach byłoby to już raczej przekombinowaniem. Równie dobrze można by dołożyć do cyfrowej syntezy.
W tej chwili pytam tylko i wyłącznie o Amidony. Jak one sprawdzają się w tego typu zastosowaniach? Generalnie można próbować, czy raczej powinno się odpuścić? Może istnieje spore rozróżnienie pomiędzy poszczególnymi rdzeniami? Słyszałem np., że T50-7 (biały) spisuje się całkiem nieźle. Takiego zwykłego T44-2 też można by użyć z dobrym wynikiem?
Wiem, że można iść dalej budując naprawdę superstabilne VFO (termostaty itp.) ale w tego typu jednopasmowych transceiverach byłoby to już raczej przekombinowaniem. Równie dobrze można by dołożyć do cyfrowej syntezy.

W tej chwili pytam tylko i wyłącznie o Amidony. Jak one sprawdzają się w tego typu zastosowaniach? Generalnie można próbować, czy raczej powinno się odpuścić? Może istnieje spore rozróżnienie pomiędzy poszczególnymi rdzeniami? Słyszałem np., że T50-7 (biały) spisuje się całkiem nieźle. Takiego zwykłego T44-2 też można by użyć z dobrym wynikiem?

