02-01-2012, 15:19
Do tej pory tylko raz zastosowałem w VFO cewkę nawiniętą na Amidonie (Taurus). Działa nawet całkiem przyzwoicie, dryfuje przez chwilę po włączeniu, potem się stabilizuje w stopniu pozwalającym na normalną pracę. Zwoje unieruchomiłem mocno przykręcając cewkę do płytki śrubą teflonową z tekturową podkładką.
Czy waszym zdaniem jest lepszy sposób na ustabilizowanie częstotliwości? Przychodzą mi do głowy dwa pomysły: unieruchomienie zwojów za pomocą lakieru nitro oraz umieszczenie cewki w koszulce termokurczliwej. Co o tym sądzicie. Można liczyć na to, że takie rozwiązanie pomoże ustabilizować częstotliwość oscylatora?
Czy waszym zdaniem jest lepszy sposób na ustabilizowanie częstotliwości? Przychodzą mi do głowy dwa pomysły: unieruchomienie zwojów za pomocą lakieru nitro oraz umieszczenie cewki w koszulce termokurczliwej. Co o tym sądzicie. Można liczyć na to, że takie rozwiązanie pomoże ustabilizować częstotliwość oscylatora?

