Co za sentymentalny powrót do dzieciństwa, co za czasy...
Pamiętam, że w podstawówve budowaliśmy odbiorniki detektorowe pomimo że odniorniki FM już wtedy istniały :-) (lata '80) taka rywalizacja wśród kolegów. Mój był całkiem niezły za sprawą ruskiej diody. Schemat z książki dla dzieci "Elektrony wokół nas". Niestety pomimo wielu prób odbioru co słyszałem to Program 4 Polskiego Radia nadający na falach średnich, niestety nadajnik był w tej samej miejscowości... Inne stacje jak zza grobu. "Wzmacniaczem" m.cz była tuba klaksonu ciężarówki przytwierdzona do słuchawki W66.
Eksperymenty dotyczyły także anten, jak ciekawostkę powiem że stosowałem "antenę sieciową", tzn wejście odbiornika przez kondesator a dalej do fazy 220V
z jakim skutkiem dziś tego nie pamiętam. Radocha była nieporównywalnie duża niż nawet najwspanialszy fabryczny odbiornik FM.
Pamiętam, że w podstawówve budowaliśmy odbiorniki detektorowe pomimo że odniorniki FM już wtedy istniały :-) (lata '80) taka rywalizacja wśród kolegów. Mój był całkiem niezły za sprawą ruskiej diody. Schemat z książki dla dzieci "Elektrony wokół nas". Niestety pomimo wielu prób odbioru co słyszałem to Program 4 Polskiego Radia nadający na falach średnich, niestety nadajnik był w tej samej miejscowości... Inne stacje jak zza grobu. "Wzmacniaczem" m.cz była tuba klaksonu ciężarówki przytwierdzona do słuchawki W66.
Eksperymenty dotyczyły także anten, jak ciekawostkę powiem że stosowałem "antenę sieciową", tzn wejście odbiornika przez kondesator a dalej do fazy 220V
z jakim skutkiem dziś tego nie pamiętam. Radocha była nieporównywalnie duża niż nawet najwspanialszy fabryczny odbiornik FM.
