Zakończyłem montaż pozostałych płytek JUMY. Gdy płytki zostaną umyte, zaprezentuję je na zdjęciach. Teraz co sądzę o tym urządzeniu od strony montażowej. Perfekcja w przygotowaniu PCB. Każdy element ma swoje miejsce i jest dokładnie opisany. Elementy wyliczone co do sztuki. Ma to zalety i wady. Wadą jest konieczność szukania "jak nam co ucieknie", a w wypadku nie znalezienia brak możliwości skończenia prac montażowych. Zaletą jest, że gdy wszystko przylutujemy i każdy element ma swoje miejsce, potwierdza to, że montaż został przeprowadzony prawidłowo.
Obecnie koszt zakupu takiego kitu to ponad 3000zł, a dostajemy worek z podzespołami. W wypadku JUMY nasze ambicje konstruktorskie są sprowadzone do minimum, poza regulacją i żmudnym montowaniem nie ma miejsca na naszą inwencję (a za taką kwotę można zakupić gotowe niezłe radio z nadajnikiem 100W).
Jedynym modułem JUMY który da się zmontować i sprawdzić jest DDS. Pozostałe moduły muszą być uruchamiane jako całość radia. Jakikolwiek błąd, zwarcie i mogą się uszkodzić drogie wzmacniacze. Ja się właśnie znajduję na takim etapie. Zastanawiam się jak zminimalizować możliwość uszkodzeń podczas uruchamiania.
Uważam, że amatorskie modułowe radio do zmontowania w domu musi mieć możliwość uruchomienia i sprawdzenia każdego modułu oddzielnie na biurku. Konstrukcje K1, K2, JUMY nad którymi zachwycają się niektórzy nasi koledzy, takiej możliwości nie dają.
Obecnie koszt zakupu takiego kitu to ponad 3000zł, a dostajemy worek z podzespołami. W wypadku JUMY nasze ambicje konstruktorskie są sprowadzone do minimum, poza regulacją i żmudnym montowaniem nie ma miejsca na naszą inwencję (a za taką kwotę można zakupić gotowe niezłe radio z nadajnikiem 100W).
Jedynym modułem JUMY który da się zmontować i sprawdzić jest DDS. Pozostałe moduły muszą być uruchamiane jako całość radia. Jakikolwiek błąd, zwarcie i mogą się uszkodzić drogie wzmacniacze. Ja się właśnie znajduję na takim etapie. Zastanawiam się jak zminimalizować możliwość uszkodzeń podczas uruchamiania.
Uważam, że amatorskie modułowe radio do zmontowania w domu musi mieć możliwość uruchomienia i sprawdzenia każdego modułu oddzielnie na biurku. Konstrukcje K1, K2, JUMY nad którymi zachwycają się niektórzy nasi koledzy, takiej możliwości nie dają.

