(27-11-2011, 11:08)SQ9RFC napisał(a): Ja bym poeksperymentował z kwarcem BFO. ATLANTIS sprawdź czy przypadkiem nie umasiłeś obudowy tego kwarcu.
Faktycznie, obudowa kwarcu była połączona z masą, ale odlutowanie tego drutu nie dało żadnej zauważalnej różnicy.
Cytat:Spróbuj dać tam kwarc innej firmy
Kwarc w BFO też już raz wymieniałem - przy okazji podmiany kwarców w filtrze drabinkowym.
Cytat:poeksperymentuj z różnymi dławikami.
Na razie wlutowałem jedynie dławik 22uH i wygląda na to, że w ogóle nie było oscylacji - nie sprawdzałem tego co prawda na odbiorniku albo liczniku częstotliwości, ale zniknął specyficzny szum charakterystyczny dla odbioru SSB a podczas przestrajania VFO nie było słychać ani jednej stacji, ani żadnych zakłóceń zdudniających się z VFO, ani nawet jednego "ptaszka". Wróciłem do 15uH. Mam poszukać 18uH?
Cytat:Zrób jeszcze najprostszy eksperyment o którym pisałem wcześniej. Zacznij wstrajać się w stację od wyższych częstotliwości do niższych i napisz czy sygnał korespondenta jest najpierw wysoki i świszczący i powoli przechodzi w basy, aby potem zaniknąć całkowicie i znów się pojawić bardzo słabiutko z przeciwnej strony tego zaniku. Czy jest na odwrót - najpierw odrobinka sygnału, zanik, a potem długo od basów do sopranów. Oczywiście piszę tu o normalnym wstrajaniu się w stację, a nie o strojeniu BFO.
A więc wstrajam się za pomocą VFO od wyższych częstotliwości radiowych ku niższym. Stacja pojawia się najpierw w postaci niskiego, brzęczącego tonu i wraz z przestrajaniem idzie w kierunku wyższych częstotliwości akustycznych. Tak być powinno?
(27-11-2011, 12:16)SP4HKQ napisał(a): Mam pytanie do Atlantisa z jakich kwarców ma filtry. Wiem, że to 10 MHz, ale w jakiej obudowie są te kwarce? Moim zdaniem nakładają się tu obie przyczyny trochę za wąski filtr i źle wstrojone BFO. Jeśli są to kwarce w niskich obudowach, to obie przyczyny są możliwe. Kiepsko się one przeciągają.
Kwarce są standardowe - w wysokich obudowach. Za tymi niskimi z jakichś pozaracjonalnych względów nie przepadam, chociaż stosowałem je już raz w Bartku i tam nie było żadnych problemów.
Cytat:Teraz z innej beczki. Jeśli chcemy się bawić w radiotechnikę, to najpierw zaopatrujemy się w przyrządy pomiarowe (kupujemy, lub sami je robimy) a dopiero potem zabieramy się za składanie radia. Dziś NWT lub VNA to podstawa, do tego sonda diodowa i multimetr.
Oczywiście doskonale zdaje sobie z tego sprawę - przyrządy cały czas kompletuję. Gdy zaczynałem zabawę ze składaniem konstrukcji radiowych (a właściwie wracałem do niej, bo pierwsze kroki zrobiłem już przed laty jako dzieciak) dysponowałem jedynie lutownicą transformatorową i multimetrem cyfrowym. Z czasem przybywało kolejnych urządzeń i na chwilę obecną mam:
- Miernik uniwersalny
- Miernik pojemności pozwalający na pomiar z dokładnością do 0,1pF
- Miernik indukcyjności (chociaż przy mierzeniu cewek na KF średnio się przyda - najniższy zakres pomiarowy jest do 2mH).
- Kilka liczników częstotliwości
- Poza tym składałem też na bieżąco różne potrzebne generatorki, sondy w.cz. i jakoś sobie do tej pory radziłem.
W przyszłym tygodniu powinna do mnie dotrzeć przesyłka z zamówionym oscyloskopem.

Wiem, że w tym przypadku wobuloskop momentalnie rozwiałby wszystkie wątpliwości ale po prostu go nie mam. Kiedyś pewnie go sobie sprawię, ale teraz akurat nie mam do niego dostępu... Amatorzy składający Bartki w latach osiemdziesiątych nie mieli nawet połowy z tych urządzeń...

