22-11-2011, 18:42
Najpierw gratulacje :-) , a teraz moja opinia :-)
Dobrze i źle. Dobrze, bo jest z kim na paśmie pogadać, a źle że czasami nie ma o czym bo krótkofalowców radioamatorów coraz mniej.
Licencję powinno się rozbić na dwie kategorie. Jedna dawała by uprawnienia wyłącznie do homologowanego sprzętu fabrycznego - na egzaminie nie byłoby części elektronicznej i druga dodatkowa zezwalająca na konstrukcję i używanie sprzętu amatorskiego. Tu część elektroniczna egzaminu powinna byś bardzo trudna. Ze mną zdawało chyba 12 przyszłych krótkofalowców i Kasia. (tak to zinterpretował jeden z kolegów) w nikt z tej dwunastki nie był zainteresowany sprzętem wszyscy byli bardzo niezadowoleni z konieczności zdawania części elektronicznej. Pani Kasi było wszystko jedno. Egzamin zdała bez najmniejszego potknięcia, podobnie jak część teoretyczną na prawo jazdy ;-)
Dobrze i źle. Dobrze, bo jest z kim na paśmie pogadać, a źle że czasami nie ma o czym bo krótkofalowców radioamatorów coraz mniej.
Licencję powinno się rozbić na dwie kategorie. Jedna dawała by uprawnienia wyłącznie do homologowanego sprzętu fabrycznego - na egzaminie nie byłoby części elektronicznej i druga dodatkowa zezwalająca na konstrukcję i używanie sprzętu amatorskiego. Tu część elektroniczna egzaminu powinna byś bardzo trudna. Ze mną zdawało chyba 12 przyszłych krótkofalowców i Kasia. (tak to zinterpretował jeden z kolegów) w nikt z tej dwunastki nie był zainteresowany sprzętem wszyscy byli bardzo niezadowoleni z konieczności zdawania części elektronicznej. Pani Kasi było wszystko jedno. Egzamin zdała bez najmniejszego potknięcia, podobnie jak część teoretyczną na prawo jazdy ;-)
73 JERZY SQ9RFC

