To forum używa plików cookies
To forum wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji o Twoim logowaniu, jeśli jesteś zarejestrowany, oraz informacji o Twojej ostatniej wizycie, jeśli nie jesteś zalogowany. Pliki cookies to niewielkie pliki tekstowe zapisywane na Twoim komputerze; cookies ustawiane przez to forum mogą być używane wyłącznie na tej stronie i nie stanowią zagrożenia dla bezpieczeństwa. Cookies na tym forum śledzą również, które tematy zostały przez Ciebie przeczytane oraz kiedy miało to miejsce. Prosimy o potwierdzenie, czy akceptujesz, czy odrzucasz zapisywanie tych plików cookies.

Niezależnie od wyboru w Twojej przeglądarce zostanie zapisany plik cookie, aby zapobiec ponownemu zadawaniu tego pytania. W każdej chwili będziesz mógł zmienić ustawienia cookies, korzystając z linku w stopce strony.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Transceiver HMG 2010 "HUSAR"
Myślę, że metody technicznej pomiaru oporności wyjściowej wzmacniacza wcz. nie można tak do końca krytykować. Uważam, że po drobnym jej zmodyfikowaniu w naszych amatorskich warunkach też spełni swoje zadanie. Jak to widzę. Spodziewając się konkretnej wartości oporności wyjściowej wzmacniacza np 50 Om dokonujemy 2 (lub więcej)pomiarów, obciążając wzmacniacz 100 Om i powiedzmy 25 Om. Mając wartości napięć wcz. na tych opornościach, z pewnością można wyliczyć jaka jest oporność znamionowa wzmacniacza. Niestety nie mam pomysłu na algorytm wyliczający. Tu prośba do osób znających zdecydowanie lepiej teorię niż ja o zastanowienie się nad tym pomysłem. Ja dokonuję kilku (kilkunastu) pomiarów przy rożnych opornościach obserwując przebieg FFT na oscyloskopie i SWR wejścia na NWT, przy maksymalnej mocy wyjściowej wzmacniacza. Tz metodą "prób i wybuchów" określam jaka moim zdaniem może być ta oporność.
Cytuj


Wiadomości w tym wątku
Transceiver HMG 2010 "HUSAR" - przez admin - 12-02-2011, 21:04

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości