Dziękuję za przychylne głosy co do mojej konstrukcji
Do zapoznania się z rodziną XMega zabieram się od dłuższego czasu, nawet wykonałem sobie stosowny programator...Jednak jak każda nowa rodzina taki i XMega wymaga czasu na zapoznanie - wybrałem znane mi AVR (a był to koniec kwietnia, kiedy projektowałem układ). Na dodatek miałem w zapasach przetworniki ADC i tak już zostało.
XMega załatwia sporo spraw z peryferiami, głownie wspomniane ADC w 12 bitach. Wybrałem wersję ze wzmacniaczami gdyż chciałem pracować w dość szerokim zakresie napięć - wiedziałem, że sonda będzie dołączana na przewodach bez ekranowania. Większy poziom napięć to łatwiejsza droga do zmniejszenia zakłóceń, szczególnie tych na niższych napięciach. Nie mniej jednak i tak najwięcej problemów przysporzył DDS i zakłócenia z jego strony a dokładniej felerny pomysł z zastosowaniem trafa na wejściu sygnałowym (zegara) i rozdzielenie mas analogowej i cyfrowej (choć to drugie w znacznie mniejszym stopniu)...
Co do USB...Wybaczcie ale nie znalazłem jeszcze dość silnej argumentacji aby stosować to napięcie bezpośrednio. To źródło samych zakłóceń. W moim zamyśle każde urządzenie, które mam zamiar wykonać ma pracować z konwerterem RS <-> USB ale izolowanym galwanicznie. Ja np. bałbym się sprawdzać wzmacniacz mocy w układzie bezpośrednio podłączonym pod USB. Jest jeszcze opcja izolatora USB - tylko trzeba znaleźć przyzwoitego (w sensie ceny) dystrybutora (u producenta to 5,5$/szt). Takie rozwiązanie jest znacznie bardziej elastyczne.
Do zapoznania się z rodziną XMega zabieram się od dłuższego czasu, nawet wykonałem sobie stosowny programator...Jednak jak każda nowa rodzina taki i XMega wymaga czasu na zapoznanie - wybrałem znane mi AVR (a był to koniec kwietnia, kiedy projektowałem układ). Na dodatek miałem w zapasach przetworniki ADC i tak już zostało. XMega załatwia sporo spraw z peryferiami, głownie wspomniane ADC w 12 bitach. Wybrałem wersję ze wzmacniaczami gdyż chciałem pracować w dość szerokim zakresie napięć - wiedziałem, że sonda będzie dołączana na przewodach bez ekranowania. Większy poziom napięć to łatwiejsza droga do zmniejszenia zakłóceń, szczególnie tych na niższych napięciach. Nie mniej jednak i tak najwięcej problemów przysporzył DDS i zakłócenia z jego strony a dokładniej felerny pomysł z zastosowaniem trafa na wejściu sygnałowym (zegara) i rozdzielenie mas analogowej i cyfrowej (choć to drugie w znacznie mniejszym stopniu)...
Co do USB...Wybaczcie ale nie znalazłem jeszcze dość silnej argumentacji aby stosować to napięcie bezpośrednio. To źródło samych zakłóceń. W moim zamyśle każde urządzenie, które mam zamiar wykonać ma pracować z konwerterem RS <-> USB ale izolowanym galwanicznie. Ja np. bałbym się sprawdzać wzmacniacz mocy w układzie bezpośrednio podłączonym pod USB. Jest jeszcze opcja izolatora USB - tylko trzeba znaleźć przyzwoitego (w sensie ceny) dystrybutora (u producenta to 5,5$/szt). Takie rozwiązanie jest znacznie bardziej elastyczne.

