07-10-2011, 7:10
A wy dalej z Tą pistoletówką.....
To tak jak mój sąsiad kupił wielka terenówkę z wielkim silnikiem, a teraz narzeka że dużo za paliwo i kombinuje jak wstawić gaz.
Zawsze powtarzam, że jak chcesz się zajmować konstrukcjami to i tak wcześniej czy później stacja będzie Ci potrzebna.
Dla oszczędnych też się coś znajdzie, bo można kupić samą kolbę na 24V polutować sobie prosty zasilacz-regulator temperatury (kilka publikacji już w magazynach dla elektroników było) i góra w 200 zł masz stację.
Ja taką posługuje się od 15 lat, zaraz na początku szkoły średniej, bo w domu było kiepsko z kasą. Nie zmieniam jej nie z oszczędności tylko nie mam potrzeby bo doskonale się spisuje. Raz wymieniłem kolbę go po 10 latach nie mogłem już dostać grotów do poprzedniej
Oczywiście wszystko można, ale po to są odpowiednia narzędzia by było łatwiej.
------
Zachęta Waldka przypomina mi mojego dziadka, co miał identycznie, ale jak układy przechodziły z lamp na tranzystory. Zawsze mówił, że to takie małe delikatne, zaraz się przegrzeje i popali

Trzeba ćwiczyć rękę by nie drgała i poznać zasady montaży, a samo lutowanie, przecież się nic się nie różni, cyna, topnik i 320 stopniowy grot. No może lupa, lub lampa z lubą dla.
PS. W załączeniu bałagan jaki robię jak nad czymś pracuje, a własnie męczę MAX-a 6-tego.
To tak jak mój sąsiad kupił wielka terenówkę z wielkim silnikiem, a teraz narzeka że dużo za paliwo i kombinuje jak wstawić gaz.
Zawsze powtarzam, że jak chcesz się zajmować konstrukcjami to i tak wcześniej czy później stacja będzie Ci potrzebna.
Dla oszczędnych też się coś znajdzie, bo można kupić samą kolbę na 24V polutować sobie prosty zasilacz-regulator temperatury (kilka publikacji już w magazynach dla elektroników było) i góra w 200 zł masz stację.
Ja taką posługuje się od 15 lat, zaraz na początku szkoły średniej, bo w domu było kiepsko z kasą. Nie zmieniam jej nie z oszczędności tylko nie mam potrzeby bo doskonale się spisuje. Raz wymieniłem kolbę go po 10 latach nie mogłem już dostać grotów do poprzedniej

Oczywiście wszystko można, ale po to są odpowiednia narzędzia by było łatwiej.
------
Zachęta Waldka przypomina mi mojego dziadka, co miał identycznie, ale jak układy przechodziły z lamp na tranzystory. Zawsze mówił, że to takie małe delikatne, zaraz się przegrzeje i popali

Trzeba ćwiczyć rękę by nie drgała i poznać zasady montaży, a samo lutowanie, przecież się nic się nie różni, cyna, topnik i 320 stopniowy grot. No może lupa, lub lampa z lubą dla.
PS. W załączeniu bałagan jaki robię jak nad czymś pracuje, a własnie męczę MAX-a 6-tego.
--= SWL SP6-01-396 =--

