19-07-2011, 21:12
A ja to robię nieco inaczej, tzn bez użycia plecionki miedzianej. Najpierw pozycjonuję scalaka i lutuję dwa skrajne wyprowadzenia po przekątnej. Jeśli jest ok, to zalewam rząd wyprowadzeń fluxem w żelu, nakładam trochę cyny na grot (!) i przeciągam po wyprowadzeniach. Cyna ładnie zapływa między pady a wyprowadzenia a dzięki fluxowi nie powstają zwarcia. Patent pokazał mi pewien zawodowy lutowniczy
Używam stacji lutowniczej LF-2000 i grotów 1,2mm, sporadycznie 0,8 natomiast szpilek nie znoszę.
Fakt, że przez pewne pół roku lutowałem codziennie przez 8 godzin przewlekane + SMD
Jakby nie patrzeć dobre lutowanie wymaga długiej praktyki.
Używam stacji lutowniczej LF-2000 i grotów 1,2mm, sporadycznie 0,8 natomiast szpilek nie znoszę.
Fakt, że przez pewne pół roku lutowałem codziennie przez 8 godzin przewlekane + SMD
Jakby nie patrzeć dobre lutowanie wymaga długiej praktyki.
Z pozdrowieniami,
Łukasz SQ4RNF
Łukasz SQ4RNF

