Idąc dalej takim tokiem rozumowania, musiałbym sprzedać samochód a zakupić rower lub hulajnogę.
Samochód mam malutki, Smart się wab,i - ale 130 km/godz. nim bez większych problemów uzyskuje.
W mieście głównie używam, a tu tylko 50 km/godzinę - ino czekam aż mnie dzielnicowy wezwie i powie że ja szybkość przekraczam - bo wszak mogę.
Paranoja z pomieszaniem.
Co nie zmienia faktu że do FT-817 "poważny" dopalacz koło 40W dziergam, i w schowku po dziadkowym okupacyjnym odbiorniku kryształkowym chować będę.
Gestapo nie znalazło to i San-Epid wespół z O.Ś. tyż nie znajdzie.
Samochód mam malutki, Smart się wab,i - ale 130 km/godz. nim bez większych problemów uzyskuje.
W mieście głównie używam, a tu tylko 50 km/godzinę - ino czekam aż mnie dzielnicowy wezwie i powie że ja szybkość przekraczam - bo wszak mogę.
Paranoja z pomieszaniem.
Co nie zmienia faktu że do FT-817 "poważny" dopalacz koło 40W dziergam, i w schowku po dziadkowym okupacyjnym odbiorniku kryształkowym chować będę.
Gestapo nie znalazło to i San-Epid wespół z O.Ś. tyż nie znajdzie.

