No akurat z akumulatorem jest problem - bo jest dwa piętra niżej w Smarcie.
Jak go wyjmę to onego auta nie zamknę, bo zamki tylko elektryczne.
A jak przerwa w zasilaniu autka potrwa dłużej to i wizyta w serwisie nieunikniona co by niektóre funkcje przywrócić - taki ma on urok !
Ogniwa żadnego w domu też nie mam.
Ponadto nie wierzę żeby zasilacz jeden i drugi nagle razem padły - i to w sposób dający jednakowe obiawy.
Inny sprzęt z nich zasilany działa bezusterkowo!
Najwięcej do myślenia daje fakt, że po nocnym "odpoczynku" w pierwszej godzinie pracy odbiornik działał prawidłowo, następnie skoki VFO, charczenie i objawy nasilają się coraz bardziej.
Szukanie zimnego lutu, poprawki, opukiwanie płytki i elementów - bez rezultatu.
Wymiana Trymera również nic nie dała.
Na moje oko pozostał scalak MC lub dioda BB104G.
Niestety duplikatów nie mam.
I ostatni chyba test:
Odłączony helikal, zatem dioda bez polaryzacji.
Częstotliwość na hercomiarce skacze +/- 2KHz, pdczas skoków normalny szum przechodzi w charkot. (plik p.t. "charkot"
Czyli nie jest winny Helipot bo niepodłączony, nie są winne P-rki bo nie pracują.
Nie jest winny stabilizator bo nie zasila.
Nie jest winien zasilacz bo diody VFO bez polaryzacji
I Pytanie podstawowe - gdzie leży przyczyna ?
Moje logiczne myślenie już nic nie daje.
Jak go wyjmę to onego auta nie zamknę, bo zamki tylko elektryczne.
A jak przerwa w zasilaniu autka potrwa dłużej to i wizyta w serwisie nieunikniona co by niektóre funkcje przywrócić - taki ma on urok !
Ogniwa żadnego w domu też nie mam.
Ponadto nie wierzę żeby zasilacz jeden i drugi nagle razem padły - i to w sposób dający jednakowe obiawy.
Inny sprzęt z nich zasilany działa bezusterkowo!
Najwięcej do myślenia daje fakt, że po nocnym "odpoczynku" w pierwszej godzinie pracy odbiornik działał prawidłowo, następnie skoki VFO, charczenie i objawy nasilają się coraz bardziej.
Szukanie zimnego lutu, poprawki, opukiwanie płytki i elementów - bez rezultatu.
Wymiana Trymera również nic nie dała.
Na moje oko pozostał scalak MC lub dioda BB104G.
Niestety duplikatów nie mam.
I ostatni chyba test:
Odłączony helikal, zatem dioda bez polaryzacji.
Częstotliwość na hercomiarce skacze +/- 2KHz, pdczas skoków normalny szum przechodzi w charkot. (plik p.t. "charkot"
Czyli nie jest winny Helipot bo niepodłączony, nie są winne P-rki bo nie pracują.
Nie jest winny stabilizator bo nie zasila.
Nie jest winien zasilacz bo diody VFO bez polaryzacji
I Pytanie podstawowe - gdzie leży przyczyna ?
Moje logiczne myślenie już nic nie daje.

