To forum używa plików cookies
To forum wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji o Twoim logowaniu, jeśli jesteś zarejestrowany, oraz informacji o Twojej ostatniej wizycie, jeśli nie jesteś zalogowany. Pliki cookies to niewielkie pliki tekstowe zapisywane na Twoim komputerze; cookies ustawiane przez to forum mogą być używane wyłącznie na tej stronie i nie stanowią zagrożenia dla bezpieczeństwa. Cookies na tym forum śledzą również, które tematy zostały przez Ciebie przeczytane oraz kiedy miało to miejsce. Prosimy o potwierdzenie, czy akceptujesz, czy odrzucasz zapisywanie tych plików cookies.

Niezależnie od wyboru w Twojej przeglądarce zostanie zapisany plik cookie, aby zapobiec ponownemu zadawaniu tego pytania. W każdej chwili będziesz mógł zmienić ustawienia cookies, korzystając z linku w stopce strony.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Moj wzmacniacz i ---ugotowany !
#15
Moim zdaniem warto poeksperymentować z tym prostym zasilaczem na mosfecie. Czy ktoś pomierzył czas reakcji po zlikwidowaniu kondensatora 10uF i 0,1uF na wyjściu?

Osobiście przy uruchamianiu wzmacniaczy mocy stosowałem inne schematy, ale ten po zlikwidowaniu kondensatorów wyjściowych warto przebadać. Sądzę też, że można w nim zastosować inne tranzystory. Problemem pewnie będzie duża pojemność wejściowa bramki mosfeta, która nie zdąży się rozładować i opóźni czas zadziałania zabezpieczenia. W związku z tym trzeba przeliczyć i obniżyć wartość rezystorów w bramce mosfeta, aby uzyskać odpowiednio małą stałą czasową, a także inne elementy, ponieważ układ jest zrobiony raczej na zwarcia, a nie na przeciążenia. Warto poeksperymentować zmieniając wartości elementów i typy tranzystorów.
Mój praktyczny test przydatności zasilaczy do uruchamiania końcówek mocy polega na zwieraniu zasilacza ustawionego na kilka amperów bezpiecznikiem topikowym o wartości prądu 63mA. Jeśli zabezpieczenie jest dobre to po zwarciu bezpiecznik się nie przepali. Taki test możemy zastosować tylko w przypadku zabezpieczeń wyłączających lub obniżających prąd do wartości mniejszej niż zastosowany bezpiecznik. Do prób zasilaczy budowałem też specjalny obciążalnik z 5 tranzystorami MOSFET BUZ11 umieszczonymi na dużym radiatorze i regulacją prądu obciążenia za pomocą potencjometru. Do prób dynamicznych można dołożyć regulowany generator przebiegu prostokątnego, mój układ był tylko statyczny.

Tranzystory mocy w.cz. są zbyt drogie do takich prób...
Może ktoś porobi doświadczenia, robiąc powyższą próbę (na końcu, bo bezpiecznik też kosztuje). Układ jest na tyle prosty, że można go zbadać wykonując wszystko w pająku.
Zachęcam do prób i opisania wyników praktycznych zmagań.
Cytuj


Wiadomości w tym wątku
Moj wzmacniacz i ---ugotowany ! - przez SP5LQV - 04-01-2011, 18:56

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości