Ja bym wybrał Antosia. Ma przełączanie sygnału generatorów na kluczach i VFO w postaci przeciąganego generatora na rezonatorze piezo-ceramicznym, a więc stabilniejsze w stosunku do tradycyjnego na cewce. Natomiast mcz. na 386 jest dyskusyjne (jakość). Oba urządzenia są, z mojego punktu widzenia, bardzo proste. Dla początkującego mają tę zaletę, że jest gotowa płytka i spora grupa konstruktorów walczącą z ich uruchomieniem. Jedno i drugie urządzenie ma swoje "ALE". Antosia składał i testował Henryk SP2JQR i jego uwagi są chyba w którymś z wcześniejszych ŚR. Uważam, że tego typu układów nie należy z definicji uważać za złe i niegodne wykonania. Nawet gdy wykonanie nie zakończy się sukcesem to i tak w trakcie jego uruchamiania czegoś się nauczymy. A w kolejnym wykonywanym urządzeniu będziemy wiedzieli na co zwracać uwagę. Im więcej pokonanych problemów, tym więcej się nauczymy.
|
Kajman a Antoś - co lepsze
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
| Wiadomości w tym wątku |
|
Kajman a Antoś - co lepsze - przez TJOW - 18-01-2011, 7:08
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

