Dlaczego zdecydowaliśmy się na wykonanie układu hybrydowego w torze modulatora nadajnika?
Nie chodzi o poprawienie wytłumienia sygnału lustrzanego w modulatorze Tayloe, bo jest do przyjęcia, wynosi ponad 55dBc (metodą fazową, sygnały I/Q).
Kwestią problemową jest wytłumienie nośnej w modulatorze Tayloe. Jest on bardzo czuły na niezrównoważenie. Wszystkie elementy wokół kluczy mają wpływ na tłumienie nośnej, zarówno po stronie RF jak i AF. Na dodatek poziom tłumienia nośnej jest zależny od częstotliwości RF, im wyższa tym gorsze tłumienie.
Po wykonaniu indywidualnej korekty elementów, udało się uzyskać wytłumienie na poziomie 30-40dBc (w zależności od pasma), co było dla nas zbyt małe. By uniknąć indywidualnej "walki" z doborem elementów, zdecydowaliśmy się na prosty zabieg. Zrównoważaliśmy modulator dwoma potencjometrami montażowymi w najprostszy możliwy sposób.
Niestety działa to tylko wokół jednej częstotliwości, dlatego trzeba zdecydować się na konkretną częstotliwość pośrednią.
W efekcie układu hybrydowego na każdym paśmie mamy identyczne parametry tłumienia nośnej i lustrzanki.
To jest najważniejszy efekt tego pomysłu.
Tayloe generuje wysoki poziom harmonicznych, co w konsekwencji spowodowało konieczność dobrego odfiltrowania uformowanego sygnału SSB. Wybór padł na proste rozwiązanie, zamiast użycia obwodów LC lub wykonać filtr z kilku rezonatorów (problem powtarzalności filtrów - filtr w naszej koncepcji tworzenia sygnału SSB musi być o szerokości ok 7-8kHz) zastosowaliśmy prosty, łatwo dostępny filtr 10,7 MHz, który na drugiej, trzeciej harmonicznej daje tłumienie ponad 60dB. Przy okazji doczyszcza niepożądane produkty po Tayloe.
Filtr kwarcowy nie służy u nas do formowania sygnału SSB, ale do wytłumienia harmonicznych - to jest różnica w stosunku do wersji superheterodyny z offsetem.
Oczywiście, mamy pełną świadomość wyboru p.cz. na 10,7MHz i kwestii drugiej harmonicznej w paśmie 21 MHz. W Jokerze wykorzystujemy p.cz. tylko w torze nadajnika, w konsekwencji nie odczuwamy w odbiorniku na 21,4MHz przykrego gwizdu interferencji jaki powstaje w układzie o architekturze superheterodyny.
Jak pisałem, im wyższa częstotliwość, tym większy wyciek nośnej, w związku z tym pójście w wysokie p.cz. zwiększa problem, a my chcemy go minimalizować. To byłby brak konsekwencji w podejściu - pogarszamy, by poprawić. Pogorszenie tłumienia nośnej i lustrzanki przez Tayloe na wysokiej p.cz. trzeba by kompensować dobrą charakterystyką filtru. Dobry filtr na wysoką częstotliwość podniesie koszty… itd.,..
Opracowałem najprostszy i najtańszy z rozważanych układ p.cz., Damian przygotował do tego odpowiednią wersję oprogramowania by wybór wstęg odbywał się w domenie cyfrowej, a nie przez zmianę częstotliwości generatorów.
Układ toru nadajnika z p.cz. 10,7 MHz jest w Jokerze opcją.
W menu serwisowym można wybrać: korzystamy z tej opcji lub pracujemy w układzie klasycznym.
Nie narzucamy bezwarunkowo takiego rozwiązania - "wolność wyboru..." jest po stronie użytkownika.
Nie chodzi o poprawienie wytłumienia sygnału lustrzanego w modulatorze Tayloe, bo jest do przyjęcia, wynosi ponad 55dBc (metodą fazową, sygnały I/Q).
Kwestią problemową jest wytłumienie nośnej w modulatorze Tayloe. Jest on bardzo czuły na niezrównoważenie. Wszystkie elementy wokół kluczy mają wpływ na tłumienie nośnej, zarówno po stronie RF jak i AF. Na dodatek poziom tłumienia nośnej jest zależny od częstotliwości RF, im wyższa tym gorsze tłumienie.
Po wykonaniu indywidualnej korekty elementów, udało się uzyskać wytłumienie na poziomie 30-40dBc (w zależności od pasma), co było dla nas zbyt małe. By uniknąć indywidualnej "walki" z doborem elementów, zdecydowaliśmy się na prosty zabieg. Zrównoważaliśmy modulator dwoma potencjometrami montażowymi w najprostszy możliwy sposób.
Niestety działa to tylko wokół jednej częstotliwości, dlatego trzeba zdecydować się na konkretną częstotliwość pośrednią.
W efekcie układu hybrydowego na każdym paśmie mamy identyczne parametry tłumienia nośnej i lustrzanki.
To jest najważniejszy efekt tego pomysłu.
Tayloe generuje wysoki poziom harmonicznych, co w konsekwencji spowodowało konieczność dobrego odfiltrowania uformowanego sygnału SSB. Wybór padł na proste rozwiązanie, zamiast użycia obwodów LC lub wykonać filtr z kilku rezonatorów (problem powtarzalności filtrów - filtr w naszej koncepcji tworzenia sygnału SSB musi być o szerokości ok 7-8kHz) zastosowaliśmy prosty, łatwo dostępny filtr 10,7 MHz, który na drugiej, trzeciej harmonicznej daje tłumienie ponad 60dB. Przy okazji doczyszcza niepożądane produkty po Tayloe.
Filtr kwarcowy nie służy u nas do formowania sygnału SSB, ale do wytłumienia harmonicznych - to jest różnica w stosunku do wersji superheterodyny z offsetem.
Oczywiście, mamy pełną świadomość wyboru p.cz. na 10,7MHz i kwestii drugiej harmonicznej w paśmie 21 MHz. W Jokerze wykorzystujemy p.cz. tylko w torze nadajnika, w konsekwencji nie odczuwamy w odbiorniku na 21,4MHz przykrego gwizdu interferencji jaki powstaje w układzie o architekturze superheterodyny.
Jak pisałem, im wyższa częstotliwość, tym większy wyciek nośnej, w związku z tym pójście w wysokie p.cz. zwiększa problem, a my chcemy go minimalizować. To byłby brak konsekwencji w podejściu - pogarszamy, by poprawić. Pogorszenie tłumienia nośnej i lustrzanki przez Tayloe na wysokiej p.cz. trzeba by kompensować dobrą charakterystyką filtru. Dobry filtr na wysoką częstotliwość podniesie koszty… itd.,..
Opracowałem najprostszy i najtańszy z rozważanych układ p.cz., Damian przygotował do tego odpowiednią wersję oprogramowania by wybór wstęg odbywał się w domenie cyfrowej, a nie przez zmianę częstotliwości generatorów.
Układ toru nadajnika z p.cz. 10,7 MHz jest w Jokerze opcją.
W menu serwisowym można wybrać: korzystamy z tej opcji lub pracujemy w układzie klasycznym.
Nie narzucamy bezwarunkowo takiego rozwiązania - "wolność wyboru..." jest po stronie użytkownika.

