Słusznie zwróciłeś uwagę na różne techniki operowania sygnałami, wynika to z faktu, że zamiast opublikować urządzenie,
które jest już w całości gotowe do pracy, opisujemy kolejne etapy jakie faktycznie realizujemy powoli krok po kroku.
Ma to zalety, przykładowo daje czytelnikowi dłuższy czas na zapoznanie się z konkretną płytką albo czas na zaplanowanie
innej wersji danego modułu, własnego pomysłu i wykonania, zgodnego i działającego na dokładnie tej samej zasadzie.
Przykładowo przedwzmacniacz, o którym pisaliśmy wcześniej, można go wykonać na podstawie innego, sprawdzonego układu,
a drabinkę rezystorową, dzięki której mogłeś stworzyć wykres krzywej sterowania, dopasować do nowego przedwzmacniacza.
Płytki BPF czy LPF tak samo można wykonać używając inaczej, lepiej zaprojektowanych filtrów, demodulator podobnie.
Przerwy techniczne pomiędzy publikacjami nie pozwalają też od razu utonąć nikomu w złożoności całego projektu,
zanim pojawi się nowy moduł, wcześniejszy jest już dobrze poznany i zrozumiany. Ze względu na taki sposób tworzenia,
trzeba przyzwyczaić się do programowych zmian interfejsu, menu, funkcji takich jak redukcja szumu czy przesunięcie
odbioru stacji względem DC. Przy uruchamianiu nowej płytki RF dla poprawy toru nadawczego również pojawią się
bardzo interesujące zmiany programowe, ale o tym powstanie inny odcinek opowieści. Wracając do obróbki sygnałów,
zgadza się, przeplatamy teraz zgrabnie metody fazowe i FFT, żeby uzyskać zamierzony efekt końcowy.
Zagadnienia jakie staram się omawiać nie służą szczególnie doświadczonym konstruktorom, którzy doskonale rozumieją
zasadę działania transceivera, ale przeznaczone są głównie dla mniej zaawansowanych, ale mających ochotę na budowę,
wszystkich pozostałych radioamatorów. Wbrew pozorom, wśród odbiorców takich opisów mogą pojawić się również nasłuchowcy,
którzy mają umiejętności posługiwania się lutownicą. Złożenie kompletu elementów płytki cyfrowej i płytki Display Panel
tworzy już gotowy zestaw do prób obsługi jakiegoś demodulatora i rozpoczęcie nasłuchów na wykonanym przez siebie sprzęcie.
które jest już w całości gotowe do pracy, opisujemy kolejne etapy jakie faktycznie realizujemy powoli krok po kroku.
Ma to zalety, przykładowo daje czytelnikowi dłuższy czas na zapoznanie się z konkretną płytką albo czas na zaplanowanie
innej wersji danego modułu, własnego pomysłu i wykonania, zgodnego i działającego na dokładnie tej samej zasadzie.
Przykładowo przedwzmacniacz, o którym pisaliśmy wcześniej, można go wykonać na podstawie innego, sprawdzonego układu,
a drabinkę rezystorową, dzięki której mogłeś stworzyć wykres krzywej sterowania, dopasować do nowego przedwzmacniacza.
Płytki BPF czy LPF tak samo można wykonać używając inaczej, lepiej zaprojektowanych filtrów, demodulator podobnie.
Przerwy techniczne pomiędzy publikacjami nie pozwalają też od razu utonąć nikomu w złożoności całego projektu,
zanim pojawi się nowy moduł, wcześniejszy jest już dobrze poznany i zrozumiany. Ze względu na taki sposób tworzenia,
trzeba przyzwyczaić się do programowych zmian interfejsu, menu, funkcji takich jak redukcja szumu czy przesunięcie
odbioru stacji względem DC. Przy uruchamianiu nowej płytki RF dla poprawy toru nadawczego również pojawią się
bardzo interesujące zmiany programowe, ale o tym powstanie inny odcinek opowieści. Wracając do obróbki sygnałów,
zgadza się, przeplatamy teraz zgrabnie metody fazowe i FFT, żeby uzyskać zamierzony efekt końcowy.
Zagadnienia jakie staram się omawiać nie służą szczególnie doświadczonym konstruktorom, którzy doskonale rozumieją
zasadę działania transceivera, ale przeznaczone są głównie dla mniej zaawansowanych, ale mających ochotę na budowę,
wszystkich pozostałych radioamatorów. Wbrew pozorom, wśród odbiorców takich opisów mogą pojawić się również nasłuchowcy,
którzy mają umiejętności posługiwania się lutownicą. Złożenie kompletu elementów płytki cyfrowej i płytki Display Panel
tworzy już gotowy zestaw do prób obsługi jakiegoś demodulatora i rozpoczęcie nasłuchów na wykonanym przez siebie sprzęcie.

