06-01-2011, 13:29
Nic mnie nie przekona do zastosowania zasilacza beztransformatorowego.
Mimo że budowę i zabezpieczenia znam.
Każde zabezpieczenie może się popsuć!
A u nich ludi mnogo - strata mała.
Pamiętam z "młodości" jak po mojej drobnej poprawce Pionierka - wujek (właściciel onego radyja) z stodoły zleciał jak antenę wlazł poprawić - Pionierek też był oszczędnie robiony - bez trafa.
Pamiętam również że pracując w dawnej fotooptyce jak "ichne" lampy błyskowe z sieci zasilane nie mogły naszych atestów uzyskać- z prozaicznego powodu.
Pojedyńcza izolacja na przewodzie zasilającym 220V.
U nich wystarczało.
Mimo że budowę i zabezpieczenia znam.
Każde zabezpieczenie może się popsuć!
A u nich ludi mnogo - strata mała.
Pamiętam z "młodości" jak po mojej drobnej poprawce Pionierka - wujek (właściciel onego radyja) z stodoły zleciał jak antenę wlazł poprawić - Pionierek też był oszczędnie robiony - bez trafa.
Pamiętam również że pracując w dawnej fotooptyce jak "ichne" lampy błyskowe z sieci zasilane nie mogły naszych atestów uzyskać- z prozaicznego powodu.
Pojedyńcza izolacja na przewodzie zasilającym 220V.
U nich wystarczało.

