Zamykając na razie temat przetwornic dodam ze swojej strony tyle, że w mojej konfiguracji testowej Jokera używam tylko jednej przetwornicy starego typu LM2596.
Zasila ona obecnie tylko płytkę ESP32. Wszystkie inne zasilania (5V, 3V3) mam przez stabilizatory porozdzielane do każdego modułu.
W związku z rozbieżnościami informacji dotyczących częstotliwości pracy przetwornicy zrobiłem pomiar pętlą indukcyjną i analizatorem widma co ona generuje. Okazało się że podstawowy prążek jest na 75 kHz, a nie na 150 kHz. Wyższe harmoniczne, które wchodzą w pasma 80-10m są praktycznie nie zauważalne na analizatorze. Biorąc pod uwagę krotność harmonicznych jest to logicznie wytłumaczalne.
W Jokerze waterfall wyświetla sygnały w zakresie -12/+12 kHz wokół częstotliwości pracy, w związku z tym prążek z tej przetwornicy na 75khz nie ma żadnego znaczenia. Gdyby obrazowanie było szersze na 100-200kHz prążek na 75 i 150 kHz były prawdopodobnie widoczny.
Teraz co do zakłóceń z przetwornicy, skanując pasma nie usłyszałem zakłóceń od tej przetwornicy na żadnym z pasm. Dodatkowo robiłem test zbliżając przetwornicę do obwodów BPF również nic nie słyszałem nawet wzrostu szumu. Być może użycie w BPF indukcyjności typu SMD powoduje mniejszą wrażliwość na obce pola niż obwody nawijane na toroidach.
Na koniec taka myśl mi przychodzi, że wykorzystanie przetwornic o wyższych częstotliwościach pracy (rzędu MHz) może powodować więcej problemu niż pożytku, nawet jeśli steruje się ich częstotliwością pracy. A to, że trzeba sterować ich częstotliwością pracy wynika wprost z zakłóceń jakie realnie wnoszą do odbiornika.... To, że przesuniemy prążek niskiej harmonicznej z zakresu pasma na jakim pracujemy, nie oznacza że znika problem podwyższenia podłogi szumowej odbiornika pochodzący od przetwornicy.
Zasila ona obecnie tylko płytkę ESP32. Wszystkie inne zasilania (5V, 3V3) mam przez stabilizatory porozdzielane do każdego modułu.
W związku z rozbieżnościami informacji dotyczących częstotliwości pracy przetwornicy zrobiłem pomiar pętlą indukcyjną i analizatorem widma co ona generuje. Okazało się że podstawowy prążek jest na 75 kHz, a nie na 150 kHz. Wyższe harmoniczne, które wchodzą w pasma 80-10m są praktycznie nie zauważalne na analizatorze. Biorąc pod uwagę krotność harmonicznych jest to logicznie wytłumaczalne.
W Jokerze waterfall wyświetla sygnały w zakresie -12/+12 kHz wokół częstotliwości pracy, w związku z tym prążek z tej przetwornicy na 75khz nie ma żadnego znaczenia. Gdyby obrazowanie było szersze na 100-200kHz prążek na 75 i 150 kHz były prawdopodobnie widoczny.
Teraz co do zakłóceń z przetwornicy, skanując pasma nie usłyszałem zakłóceń od tej przetwornicy na żadnym z pasm. Dodatkowo robiłem test zbliżając przetwornicę do obwodów BPF również nic nie słyszałem nawet wzrostu szumu. Być może użycie w BPF indukcyjności typu SMD powoduje mniejszą wrażliwość na obce pola niż obwody nawijane na toroidach.
Na koniec taka myśl mi przychodzi, że wykorzystanie przetwornic o wyższych częstotliwościach pracy (rzędu MHz) może powodować więcej problemu niż pożytku, nawet jeśli steruje się ich częstotliwością pracy. A to, że trzeba sterować ich częstotliwością pracy wynika wprost z zakłóceń jakie realnie wnoszą do odbiornika.... To, że przesuniemy prążek niskiej harmonicznej z zakresu pasma na jakim pracujemy, nie oznacza że znika problem podwyższenia podłogi szumowej odbiornika pochodzący od przetwornicy.

