Ze względu na dosyć spore zainteresowanie , postanowiłem opublikować wszystkie zapiski , dotyczące w/w tematu.
Zmiany nie uwzględnione na schematach dotyczą modyfikacji zasilania, polegającej na zastosowaniu dwóch przełączników trójpozycyjnych . Pierwszy zamontowałem w obwodzie żarzenia , pozycja dolna podgrzewanie lamp czyli włączony w szereg rezystor ceramiczny 6.8 Ohm \ 10W , środek wyłączone , pozycja górna pełne napięcie. Drugi , dla zasilania transformatora anodowego , pozycja dolna, napięcie zasilania transformatora załączane jest poprzez rezystor 10kOhm \ 5W , środek wyłączone , pozycja górna pełne napięcie. Na siatki drugie lamp , dla testu, podałem napięcie ok 80V z małej , dodatkowej przetwornicy nabytej u Chińczyka , co skutkowało wzrostem mocy wyjściowej wzmacniacza o ok 20%.
Na zdjęciu widoczny jest dławik anodowy. Widoczny jest bezpiecznik rurkowy zamontowany pomiędzy zasilaczem anodowym i dławikiem. Okazał się bardzo pożyteczny , gdyż umożliwia , min ze względów bezpieczeństwa, błyskawiczne odcięcie wysokiego napięcia od części wzmacniacza. W chwili zwarcia w lampie , doszło jednak do eksplozji tego bezpiecznika , co stawia pod znakiem zapytania zasadność tego rozwiązania.Pod dławikiem znajdują się kondensatory filtrujące i diody prostownicze.
Na zdjęciu schematu podłączenia wariometru jest błąd , mianowicie brakuje połączenia R3.2 z wariometrem w punkcie B . Połączenie to ma zapewnić szeregowe połączenie cewek wariometru kulowego.
Na wzmiankę zasługuje cewka łącząca anodę z dławikiem i kondensatorem sprzęgającym. Cewka ta , wraz z pojemnościami lampy i montażowymi , tworzy pi filtr ułatwiający dopasowanie anteny przy wyższych częstotliwościach , a także , w moim zamierzeniu, mający dodatkowo tłumić wyższe harmoniczne. Rozwiązanie to zmniejsza spadek mocy na wyższych częstotliwościach. Zastosowane wcześniej dławiki antyparazytowe dość znacznie redukowały oddawaną moc wzmacniacza.
Zmiany nie uwzględnione na schematach dotyczą modyfikacji zasilania, polegającej na zastosowaniu dwóch przełączników trójpozycyjnych . Pierwszy zamontowałem w obwodzie żarzenia , pozycja dolna podgrzewanie lamp czyli włączony w szereg rezystor ceramiczny 6.8 Ohm \ 10W , środek wyłączone , pozycja górna pełne napięcie. Drugi , dla zasilania transformatora anodowego , pozycja dolna, napięcie zasilania transformatora załączane jest poprzez rezystor 10kOhm \ 5W , środek wyłączone , pozycja górna pełne napięcie. Na siatki drugie lamp , dla testu, podałem napięcie ok 80V z małej , dodatkowej przetwornicy nabytej u Chińczyka , co skutkowało wzrostem mocy wyjściowej wzmacniacza o ok 20%.
Na zdjęciu widoczny jest dławik anodowy. Widoczny jest bezpiecznik rurkowy zamontowany pomiędzy zasilaczem anodowym i dławikiem. Okazał się bardzo pożyteczny , gdyż umożliwia , min ze względów bezpieczeństwa, błyskawiczne odcięcie wysokiego napięcia od części wzmacniacza. W chwili zwarcia w lampie , doszło jednak do eksplozji tego bezpiecznika , co stawia pod znakiem zapytania zasadność tego rozwiązania.Pod dławikiem znajdują się kondensatory filtrujące i diody prostownicze.
Na zdjęciu schematu podłączenia wariometru jest błąd , mianowicie brakuje połączenia R3.2 z wariometrem w punkcie B . Połączenie to ma zapewnić szeregowe połączenie cewek wariometru kulowego.
Na wzmiankę zasługuje cewka łącząca anodę z dławikiem i kondensatorem sprzęgającym. Cewka ta , wraz z pojemnościami lampy i montażowymi , tworzy pi filtr ułatwiający dopasowanie anteny przy wyższych częstotliwościach , a także , w moim zamierzeniu, mający dodatkowo tłumić wyższe harmoniczne. Rozwiązanie to zmniejsza spadek mocy na wyższych częstotliwościach. Zastosowane wcześniej dławiki antyparazytowe dość znacznie redukowały oddawaną moc wzmacniacza.
A ja powiadam Wam! Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało.Zatem, pomóżcie Drodzy Koledzy, w żniwach na naszym skromnym krótkofalarskim poletku!

