Koleżankom i Kolegom Radioamatorom, Krótkofalowcom,
Konstruktorom i Waszym Rodzinom – w tych trudnych czasach –
po dotkliwej awarii naszego forum
Pogodnego czasu po Bożym Narodzeniu,
Dosiego Nowego Roku
oraz Radosnych Trzech Króli

Życzy Zespół Home Made

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wzmacniacz pośr. (IF) wg. F6CER, ew. hycas wg. W7ZOI
Moi starsi koledzy budowali modulatory na diodach germanowych, a później na krzemowych i twierdzili z pełnym przekonaniem, że te na germanie brzmiały o wiele lepiej.
Myślę, że na ten moment jest duży wybór diód szotkiego i w śród nich warto poszukać tych najlepiej brzmiących.
Jeśli chodzi o komórki Gilberta to moim zdaniem UL1042 lepiej brzmi od NE612, ale to też zależy od otoczenia tych układów.
Bardzo ważne jest dobre odsprzęganie całego toru m.cz. i to zarówno po stronie nadawczej jak i po odbiorczej. W pobliżu stopnia mocy w.cz. stawiam kondensatory 10000uF (Większe są już nieprzyzwoicie duże). Na płytce wzmacniacza mocy m.cz. minimum 4700uF.
Wpływa to w istotny sposób na czystość modulacji. Zasilanie stopni modulatora oprócz tego powinno być stabilizowane.
Duży wpływ na czystość sygnału mają też połączenia masy, bo tędy też zwrotnie przedostają się sygnały ze stopni mocy i charakterystyczny chrobot nanosi się na tor mikrofonowy.
Nie zawsze sam schemat jest decydujący, ale też ułożenie elementów i projekt scieżek.
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości