Ryszard. Bardzo prosto. Chwytasz za radiator, łapiesz za gwint zewnętrzny i albo radiatorem w lewo, albo tuleją w prawo. Tam jest jakaś kropla kleju którą trzeba "zerwać".
Wszystkie gwinty są takie same. Dokładnie to co na gniazdach i nakrętkach złączy "N" (w moim przypadku).
Ja jeden "otworzyłem" na tokarce. I teraz mam pół radiatora.
Wszystkie gwinty są takie same. Dokładnie to co na gniazdach i nakrętkach złączy "N" (w moim przypadku).
Ja jeden "otworzyłem" na tokarce. I teraz mam pół radiatora.

Pozdrawiam Grzegorz.

