To forum używa plików cookies
To forum wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji o Twoim logowaniu, jeśli jesteś zarejestrowany, oraz informacji o Twojej ostatniej wizycie, jeśli nie jesteś zalogowany. Pliki cookies to niewielkie pliki tekstowe zapisywane na Twoim komputerze; cookies ustawiane przez to forum mogą być używane wyłącznie na tej stronie i nie stanowią zagrożenia dla bezpieczeństwa. Cookies na tym forum śledzą również, które tematy zostały przez Ciebie przeczytane oraz kiedy miało to miejsce. Prosimy o potwierdzenie, czy akceptujesz, czy odrzucasz zapisywanie tych plików cookies.

Niezależnie od wyboru w Twojej przeglądarce zostanie zapisany plik cookie, aby zapobiec ponownemu zadawaniu tego pytania. W każdej chwili będziesz mógł zmienić ustawienia cookies, korzystając z linku w stopce strony.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Przekaźniki bistabilne
#1
Mimo coraz lepszych półprzewodników przekaźniki jako łączniki obwodów nadal chętnie są stosowane i wynika to z wielu pozytywnych właściwości. Są jednak i wady a wśród nich stosunkowo duży pobór prądu wymagany do uruchomienia kotwicy przekaźnika. To mały problem jeśli przekaźnik przełącza się stosunkowo rzadko i jego pobór mocy można pominąć w ogólnym bilansie. Ale jeśli tych przekaźników jest więcej to sumaryczna wartość prądu wymaganego do ich zasilenia może przekroczyć pobór generowany przez sterownik nimi zarządzający. Dobrym przykładem jest skrzynka antenowa gdzie często mamy 16 i więcej przekaźników, które muszą być wysterowane. Sytuacje może uratować przekaźnik bistabilny, który "pamięta" swój stan po zadziałaniu. I tu mamy dwie grupy jedno i dwucewkowe. Jednocewkowa wymaga przełączenia biegunowości w impulsie przełączającym stan, dwucewkowa wysterowania odpowiednio jednej lub drugiej cewki. Zatem komplikuje się sterowanie.
Rozmyślając nad radiem z minimalistycznym poborem prądu nie sposób pominąć tej szczególnej cechy przekaźników bistabilnych. Zmiana stanu wymaga jedynie impulsu prądu wymaganego do ich przełączenia a więc stosunkowo krótkiego (kilka mS najczęściej). Jak zrealizować proste a jednocześnie skuteczne przełączanie?
Mój pomysł polega na zastosowaniu przekaźnika jednocewkowego, dwóch kondensatorów i drivera z wyjściem push-pull.
   
Jak to ma działać? W stanie ustalonym jeden z kondensatorów jest zawsze naładowany, drugi rozładowany. Po zmianie stanu cewka korzysta z ładunku zgromadzonego w tym pierwszym i ładuje drugi podwajając energię. Pojemność kondensatorów trzeba dobrać tak by zachować minimalną wymaganą długość impulsu potrzebnego do zadziałania przekaźnika a wydajność prądowa wyjścia drajwera musi to gwarantować. Przećwiczyłem to z AZ850 i 47uF. Jako driver NE555. Działa.
Może nie jest zgodne ze sztuką ale gdy mamy do wyboru podwojenie wyjść i linii sterujących może czasem ułatwić poprowadzenie ścieżek na druku.
Co sądzicie?
Praktykujący teoretyk
Cytuj


Wiadomości w tym wątku
Przekaźniki bistabilne - przez SP9FKP - 12-10-2023, 6:40

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości