30-12-2010, 15:17
Walczę ze wzmacniaczem QRP, który próbuję sklecić z kilku konstrukcji.
Wzmacniacz chcę użyć do transceivera cypisek, o którym mowa w innym wątku.
W załączniku schemat tego, co udało mi się wyrzeźbić.
Problem mam z trzecim stopniem wzmacniacza. Z całości wyciągam maksymalnie 2W bez wzbudzeń, przy 2A pobieranego prądu. Trzeci tranzystor (ostatni IRF520) grzeje się straszliwie, pierwszy i drugi chłodny.
Wcześniej miałem taki problem z drugim tranzystorem, ale po dołożeniu tego BD139 na wejściu pobiera mniej prądu (już nie 5A, tylko 2A, dla tych 2W) i ten już się nie grzeje.
Wniosek z tego taki (nie wiem czy słuszny), że chodziło o ilość prądu potrzebnego do wysterowania tego mosfeta, a kiedy już otrzymał odpowiedni poziom wysterowania, to nie było problemu.
Jak więc zapewnić w takim "szeregowym" połączeniu mosfetów odpowiedni poziom wysterowania - tj. nie tylko napięcie w.cz., a też prąd?
PS. na schemacie wszystkie transformatory mają 6zw w pierwotnej, a 24zw po wtórnej.
Wzmacniacz chcę użyć do transceivera cypisek, o którym mowa w innym wątku.
W załączniku schemat tego, co udało mi się wyrzeźbić.
Problem mam z trzecim stopniem wzmacniacza. Z całości wyciągam maksymalnie 2W bez wzbudzeń, przy 2A pobieranego prądu. Trzeci tranzystor (ostatni IRF520) grzeje się straszliwie, pierwszy i drugi chłodny.
Wcześniej miałem taki problem z drugim tranzystorem, ale po dołożeniu tego BD139 na wejściu pobiera mniej prądu (już nie 5A, tylko 2A, dla tych 2W) i ten już się nie grzeje.
Wniosek z tego taki (nie wiem czy słuszny), że chodziło o ilość prądu potrzebnego do wysterowania tego mosfeta, a kiedy już otrzymał odpowiedni poziom wysterowania, to nie było problemu.
Jak więc zapewnić w takim "szeregowym" połączeniu mosfetów odpowiedni poziom wysterowania - tj. nie tylko napięcie w.cz., a też prąd?
PS. na schemacie wszystkie transformatory mają 6zw w pierwotnej, a 24zw po wtórnej.

