02-09-2023, 13:41
Przepraszam, że wtrącę trochę nie na temat ale 90% procent problemów ze wzbudzeniami wynika z wadliwie zaprojektowanych i poprowadzonych mas i niewystarczającego filtrowania zasilania. W dalszej kolejności dopiero z błędów ekranowania. I proszę nie traktować tego jako krytykę bo mało kto się uczył zasad projektowania układów od fachowców, zazwyczaj dochodzimy do tego wieloletnią praktyką metodą prób i błędów. Co gorsza, zazwyczaj niewiele da się poprawić w gotowym, zmontowanym układzie zawierającym błędy projektowe. Zatem jakich błędów się wystrzegać?
1. masa musi podążać za sygnałem co oznacza, że błędem jest wspólna masa dla wejścia i wyjścia.
2. Każdy stopień musi być odprzężony lokalnie czyli obwód zasilania i sygnału musi zamykać się w danych stopniu.
3.zasilanie musi podążać w odwrotnym kierunku czyli najmniejszy sygnał musi być na końcu toru zasilania.
4. Wszystkie duże pobory prądu muszą spotkać się w jednym centralnym miejscu i muszą być zablokowane małą impedancją źródła np. dużym elektrolitem. Sygnały o wysokiej impedancji obowiązkowo w ekranowanym przewodzie.
5. unikamy sprzężeń magnetycznych zwłaszcza z obwodami zawierającymi rdzenie.
6. unikamy pętli mas mogących generować pola na skutek płynących przez nie prądów.
Tych kilka rad wynikających z mego doświadczenia i analizy sporej części rozwiązań zaczerpniętych z fabrycznego sprzętu pozwoli na zaoszczędzenie czasu na etapie uruchamiania. Ale cóż można zrobić kiedy mamy już zbudowany i wstępnie uruchomiony układ wykazujący tendencję do wzbudzeń? Można próbować poprawić stabilność stosując poniższe "sztuczki":
1. zastosować cewki sprzęgające lub transformatory które galwanicznie rozdzielą wadliwe masy.
2 próbować wykorzystać nieco dziś już zapomnianą neutralizację stopni które wykazują tendencję do wzbudzeń. To prosty trik w połączeniu z cewką sprzęgającą dający dwie korzyści: zapobieganie wzbudzeń i linearyzację stopnia.
Osobnym zagadnieniem jest sposób realizacji ARW i odwieczna dyskusja czy na p.cz czy na m.cz. Ale to już temat na całkiem inny wątek.
1. masa musi podążać za sygnałem co oznacza, że błędem jest wspólna masa dla wejścia i wyjścia.
2. Każdy stopień musi być odprzężony lokalnie czyli obwód zasilania i sygnału musi zamykać się w danych stopniu.
3.zasilanie musi podążać w odwrotnym kierunku czyli najmniejszy sygnał musi być na końcu toru zasilania.
4. Wszystkie duże pobory prądu muszą spotkać się w jednym centralnym miejscu i muszą być zablokowane małą impedancją źródła np. dużym elektrolitem. Sygnały o wysokiej impedancji obowiązkowo w ekranowanym przewodzie.
5. unikamy sprzężeń magnetycznych zwłaszcza z obwodami zawierającymi rdzenie.
6. unikamy pętli mas mogących generować pola na skutek płynących przez nie prądów.
Tych kilka rad wynikających z mego doświadczenia i analizy sporej części rozwiązań zaczerpniętych z fabrycznego sprzętu pozwoli na zaoszczędzenie czasu na etapie uruchamiania. Ale cóż można zrobić kiedy mamy już zbudowany i wstępnie uruchomiony układ wykazujący tendencję do wzbudzeń? Można próbować poprawić stabilność stosując poniższe "sztuczki":
1. zastosować cewki sprzęgające lub transformatory które galwanicznie rozdzielą wadliwe masy.
2 próbować wykorzystać nieco dziś już zapomnianą neutralizację stopni które wykazują tendencję do wzbudzeń. To prosty trik w połączeniu z cewką sprzęgającą dający dwie korzyści: zapobieganie wzbudzeń i linearyzację stopnia.
Osobnym zagadnieniem jest sposób realizacji ARW i odwieczna dyskusja czy na p.cz czy na m.cz. Ale to już temat na całkiem inny wątek.
Praktykujący teoretyk

