03-05-2023, 19:42
Drogi Piotrze,
Dziękuję za wyjaśnienia.
Aktualnie jestem na wyjeździe i do "zabawy" wrócę jak mi na to pozwoli praca.
Z tego co zauważyłem to przy przesunięciu częstotliwości pomiędzy VFO i sygnałem z generatora pojawiają się przebiegi zniekształconej sinusoidy na wszystkich wyjściach z detektora. Nie mają one identycznej amplitudy na każdym z wyjść, ale zawierają się w przedziale 30-60 mV. Kłopot w tym, że na wyjściu wzmacniacza m.cz. (LM4562) sygnał w jednym z kanałów ginie. Ponieważ ma to miejsce dla dowolnego egzemplarza układu scalonego to muszę pomierzyć dołączone do niego rezystory. Co prawda to robiłem to już podczas montażu, ale licho nie śpi... Nawet w domowym warsztacie dysponuję urządzeniami pomiarowymi wystarczającymi do uruchomienia tego układu, chociaż czasem brakuje mi podpowiedzi dotyczącej tego co w pierwszym rzędzie powinienem sprawdzić.
Nie przeraża mnie "matematyka" stosowana w układach liniowych. Cóż, w moim zawodzie układy liniowe to jest zaledwie "wstęp do preludium". Analiza dowolnego kodu, co prawda zabiera czas, ale też nie jest mi obca.
Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam.
Dziękuję za wyjaśnienia.
Aktualnie jestem na wyjeździe i do "zabawy" wrócę jak mi na to pozwoli praca.
Z tego co zauważyłem to przy przesunięciu częstotliwości pomiędzy VFO i sygnałem z generatora pojawiają się przebiegi zniekształconej sinusoidy na wszystkich wyjściach z detektora. Nie mają one identycznej amplitudy na każdym z wyjść, ale zawierają się w przedziale 30-60 mV. Kłopot w tym, że na wyjściu wzmacniacza m.cz. (LM4562) sygnał w jednym z kanałów ginie. Ponieważ ma to miejsce dla dowolnego egzemplarza układu scalonego to muszę pomierzyć dołączone do niego rezystory. Co prawda to robiłem to już podczas montażu, ale licho nie śpi... Nawet w domowym warsztacie dysponuję urządzeniami pomiarowymi wystarczającymi do uruchomienia tego układu, chociaż czasem brakuje mi podpowiedzi dotyczącej tego co w pierwszym rzędzie powinienem sprawdzić.
Nie przeraża mnie "matematyka" stosowana w układach liniowych. Cóż, w moim zawodzie układy liniowe to jest zaledwie "wstęp do preludium". Analiza dowolnego kodu, co prawda zabiera czas, ale też nie jest mi obca.
Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam.

