27-07-2022, 8:19
Zastosowałem kiedyś przytoczone trafo z książki Reda na wejściu testowego wzmacnicza 800W. Po dodaniu kondensatorów kompensujących działało to bardzo dobrze w całym paśmie KF.
Istotą tych transformatorów jest odpowiednia właściwa impedancja linii transmisyjnych. Jeśli trafo ma przekładnią zwojową 1:2 czyli omowo 1:4 to impedancja linii powinna wynosić 50om : 2 = 25om
Dla trafa 1:3 zwojowo odpowiednio 50om : 3 = 16,67 om
Paweł potwierdził tą regułę. Niestety przewody o impedancji 25om są trudno osiągalne, a te o impedancji 17om jeszcze trudniejsze do zdobycia.
Prostym amatorskim sposobem ominięcia tego problemu jest zastosowanie dwóch przewodów 50-omowych równolegle dla 25 omów lub trzech przewodów równolegle dla 16,7 om. Oczywiście muszą to być cieńsze przewody, aby wszystkie razem zmieściły się w rdzeniu. Podobnie w dawnych czasach radziło sobie wojsko, zaobserwowałem we wzmacniaczach demobilowych nawijanie tranzsformatorów przewodami 50om równolegle.
Istotą tych transformatorów jest odpowiednia właściwa impedancja linii transmisyjnych. Jeśli trafo ma przekładnią zwojową 1:2 czyli omowo 1:4 to impedancja linii powinna wynosić 50om : 2 = 25om
Dla trafa 1:3 zwojowo odpowiednio 50om : 3 = 16,67 om
Paweł potwierdził tą regułę. Niestety przewody o impedancji 25om są trudno osiągalne, a te o impedancji 17om jeszcze trudniejsze do zdobycia.
Prostym amatorskim sposobem ominięcia tego problemu jest zastosowanie dwóch przewodów 50-omowych równolegle dla 25 omów lub trzech przewodów równolegle dla 16,7 om. Oczywiście muszą to być cieńsze przewody, aby wszystkie razem zmieściły się w rdzeniu. Podobnie w dawnych czasach radziło sobie wojsko, zaobserwowałem we wzmacniaczach demobilowych nawijanie tranzsformatorów przewodami 50om równolegle.

