06-08-2009, 13:16
Pozwólcie i mnie wtrącić swoje trzy grosze do tematu filtrów pasmowych dla Piligrima (i nie tylko). Rozwiązanie przedstawione przez SP2JJH jest bardzo dobre, po prostu klasyka układowa. Lecz chciałbym zwrócić Waszą uwagę na pewne aspekty wynikające wprost z faktu, że mamy doczynienia z homodyną opartą o detektor (modulator) próbkujący. Stąd wymagania na filtry pasmowe mogą być w znacznym stopniu złagodzone. Po pierwsze, nie ma częstotliwości lustrzanych i kombinacyjnych, więc wymagania na selektywność pozapasmową mogą być znacznie obniżone. Jeśli chodzi o odbiornik, problemem jest tylko odbiór na częstotliwościach harmonicznych (wynikający z natury detektora). Nie ma więc potrzeby stosowania filtrów pasmowych, wystarczą dolnoprzepustowe (np. te z nadajnika). Ew. silne sygnały podharmoniczne (średniofalowe) stłumi skrzynka antenowa lub specjalnie zastosowany filtr gónoprzepustowy. Tor nadajnika trzeba wyposażyć w filtry ale wymagania na tłumienie pozapasmowe są niskie, więc można zastosować uproszczone i szeropasmowe, nie wymagające strojenia filtry typu T, dodatkowo przełączane tylko z jednej strony, co uprości komutację. Oczywiście, nic nie stoi na przeszkodzie, by zrobić to klasycznie ale koszty i nakłady na strojenie wzrosną niewspółmiernie do osiągniętych rezultatów.
Pozdrawiam !
Pozdrawiam !

