20-09-2021, 7:59
Witam!
Jeszcze raz gratuluję, widać staranność w doborze elementów "z epoki", również montaż jako żywo to najlepsze wzory z lat 60-tych i siedemdziesiątych ale domyślam się, że miałeś kłopoty ze znalezieniem wszystkich niezbędnych detali.
Napisz proszę jeszcze w jaki sposób zrealizowałeś przejście z odbioru do nadawania i odwrotnie. W tamtych czasach normą było używanie trójstanowego przełącznika ręcznego ze środkowym położeniem zapewniającym możliwość dostrojenia nadajnika do odbiornika na zero dudnień z niewielką mocą - w sam raz do wysłyszenia w słuchawkach. Trzecie położenie to była pełna moc.
Pewnie ten sposób dziś wydaje się dziwny ale kiedyś odbiornik i nadajnik to były funkcjonalnie oddzielne urządzenia - nawet w wykonaniu fabrycznym, wojskowym.
L.J.
Jeszcze raz gratuluję, widać staranność w doborze elementów "z epoki", również montaż jako żywo to najlepsze wzory z lat 60-tych i siedemdziesiątych ale domyślam się, że miałeś kłopoty ze znalezieniem wszystkich niezbędnych detali.
Napisz proszę jeszcze w jaki sposób zrealizowałeś przejście z odbioru do nadawania i odwrotnie. W tamtych czasach normą było używanie trójstanowego przełącznika ręcznego ze środkowym położeniem zapewniającym możliwość dostrojenia nadajnika do odbiornika na zero dudnień z niewielką mocą - w sam raz do wysłyszenia w słuchawkach. Trzecie położenie to była pełna moc.
Pewnie ten sposób dziś wydaje się dziwny ale kiedyś odbiornik i nadajnik to były funkcjonalnie oddzielne urządzenia - nawet w wykonaniu fabrycznym, wojskowym.
L.J.

