19-09-2021, 13:28
Witam!
Ja również przyłączam się do gratulacji, tym bardziej, że swoje konstrukcje lampowe rozebrałem lub porzuciłem jak tylko tranzystory stały się bardziej dostępne i wiedza pozwalała mi na ich używanie ale teraz żałuję, w szczególności mojego pierwszego zestawu nadajnika ze stopniem mocy na EL83 z modyfikowanym odbiornikiem 10RT.
W konstrukcji PA rozpoznaję słynny dławik anodowy, który w tej lub zbliżonych wersjach był "klasykiem" dla stopni mocy (sam takiego używałem) a pewnie i dziś trudno go czymś zastąpić.
Napisz proszę, kiedy urządzenie zostało zbudowane. W zasilaczu widzę diody półprzewodnikowe, o które w czasach moich początków (koniec lat 60-tych) było bardzo trudno więc domyślam się, że konstrukcja jest późniejsza. Dla prostownika pełnookresowego o napięciu kilkuset woltów normą był mostek na lampach EY/DY z dedykowanym uzwojeniem żarzenia dla lamp prostowniczych.
L.J.
Ja również przyłączam się do gratulacji, tym bardziej, że swoje konstrukcje lampowe rozebrałem lub porzuciłem jak tylko tranzystory stały się bardziej dostępne i wiedza pozwalała mi na ich używanie ale teraz żałuję, w szczególności mojego pierwszego zestawu nadajnika ze stopniem mocy na EL83 z modyfikowanym odbiornikiem 10RT.
W konstrukcji PA rozpoznaję słynny dławik anodowy, który w tej lub zbliżonych wersjach był "klasykiem" dla stopni mocy (sam takiego używałem) a pewnie i dziś trudno go czymś zastąpić.
Napisz proszę, kiedy urządzenie zostało zbudowane. W zasilaczu widzę diody półprzewodnikowe, o które w czasach moich początków (koniec lat 60-tych) było bardzo trudno więc domyślam się, że konstrukcja jest późniejsza. Dla prostownika pełnookresowego o napięciu kilkuset woltów normą był mostek na lampach EY/DY z dedykowanym uzwojeniem żarzenia dla lamp prostowniczych.
L.J.

