01-09-2021, 8:50
Witam!
Ostatecznie w obudowie wylądował typowy zasilacz impulsowy 12V po obcięciu końcówek sieciowych. Przymierzałem się do różnych, posiadanych transformatorków ale albo były za małe (moc) albo za duże (wymiary).
Miałem też założyć, pokazaną wcześniej wersję gotowca bez obudowy ale poszedłem na łatwiznę. Wstawiłem typowy zasilacz dogniazdkowy zakupiony również za grosze. Poza obcięciem końcówek sieciowych i dolutowaniem przewodów, zachowałem filtr przeciwzakłóceniowy (prawy, górny róg na zdjęciu) po oskalpowaniu go z ochronnej masy plastycznej bo się nie mieścił. Ponieważ w tej formie zasilacz wypełnia prawie całą wolną przestrzeń to zrezygnowałem również z mocowania go w obudowie.
L.J.
Ostatecznie w obudowie wylądował typowy zasilacz impulsowy 12V po obcięciu końcówek sieciowych. Przymierzałem się do różnych, posiadanych transformatorków ale albo były za małe (moc) albo za duże (wymiary).
Miałem też założyć, pokazaną wcześniej wersję gotowca bez obudowy ale poszedłem na łatwiznę. Wstawiłem typowy zasilacz dogniazdkowy zakupiony również za grosze. Poza obcięciem końcówek sieciowych i dolutowaniem przewodów, zachowałem filtr przeciwzakłóceniowy (prawy, górny róg na zdjęciu) po oskalpowaniu go z ochronnej masy plastycznej bo się nie mieścił. Ponieważ w tej formie zasilacz wypełnia prawie całą wolną przestrzeń to zrezygnowałem również z mocowania go w obudowie.
L.J.

