(27-08-2021, 12:37)SP6FRE napisał(a): Witam!
. Niestety, wymaga on znajomości częstotliwości na jakiej trzeba zrobić dopasowanie ale jest to możliwe z wykorzystaniem tego samego chip-a co do tej pory - ATmega328 powinien z sobie z tym poradzić, być może trzeba by dołożyć szybki dzielnik przez 4.
Taki algorytm mógłby wyglądać następująco:
1. Mierzymy częstotliwość dopasowania F i wyliczamy omega=2*pi()*F
L.J.
Tego nie rozumiem. Co znaczy "mierzymy częstotliwość dopasowania? Tzn mierzymy częstotliwość jaka w danej chwili wychodzi z radia, ok.
W sumie dla każdego kawałka drutu na jednej częśtotliwości jest tylko jedno R i X więc i rozwiązanie powinno być jedno. Tak mi się wydaje ale pewności nie mam (jakieś fikuśne anteny, pętle, itp, może).
W takim razie mamy globalne minimum i fajnie. Są rózne metody poszukiwania/optymalizacji.
------------
Gdy ustalisz że jakaś zmiana LC daje spadek SWR, najpierw bym szedł w tą stronę (czyli dalej poruszał się z danym krokiem dL dC) i sprawdził SWR a dopiero potem ruszał się "na boki". Jeśli nowy SWR jest lepszy to idźmy dalej, jeśli gorszy to wróćmy do poprzedniego punktu i macnijmy prostopadle. Przy Twojej rozdzielczości siatki nie jestem pewien czy warto dostosowywać krok w zależności od różnycy SWR (tak jak w metodzie gradientowej), może w zależności od tego jak bardzo zmienił się SWR dać kilka (dwa, trzy) rozdzielczości kroku. Co prawda twierdzenie Taylora mówi że zawsze wszystko da się przybliżyć parabolą
no ale chyba w tym przypadku tylko bardzo bliskie okolice dołka. Znając (zakładając) jakiś kształt okolic dolin i dołka można by coś podumać w temacie dobierania długości kroku.. Z drugiej strony może metoda SBF jest dobra dlatego że od razu szuka globalnego minimum, w metodzie gradientu wpadamy w długą i krętą dolinę którą potem wolno dochodzimy do właściwego minimum.
Nie rozumiem - nie robię. Chyba że robię żeby zrozumieć.

