Mam tu pytanie : są dwa rodzaje nawinięcia transformatorów impedancji na rdzeniu toroidalnym.
Jeden jest nawinięty jak autotransformator z tym ,że dwa, trzy pierwsze zwoje nawijamy dwoma przewodami silnie sprzężonymi z sobą . Jeden z drutów służy do włączenia 50 Ohm i transceivera a drugi przewód dalej jest nawijany do 14 , 21 zw (dla przekładni 1:49) i służy do dołączenia anteny o większej np. 49 krotnie od 50 Ohm impedancji.
Drugi jest nawijany podobnie ale po 2,3 pierwszych zwojach sprzężonych silnie z sobą dwoma drutami. Dalej jeden drut służy do podłączenia transceivera a drugi przewijany jest przez rdzeń do siódmego zwoju po czym przez środek rdzenia przechodzi w dół i w przeciwnym kierunku jest nawijane , jak poprzednio siedem zwojów. Uzwojenie kończy się podłączeniem wysoko impedancyjnej anteny. Tu też mamy przekładnię 49 razy.
Pytanie moje :na czym polega różnica między nimi? Tu i tu mamy przekładnię 49. W drugim przypadku przekładnia jest bardziej oczywista a w pierwszym jest możliwość dobrania na stronie anteny ilości zwojów (czyli stopnia transformacji).
Zastosowałem drugi sposób zamiennie z pierwszym. Teoretycznie powinno być tak samo. Zauważę, skręcanie przewodów przy pomocy wkrętarki jest bardzo wygodne i szybkie.
Gdzie można znaleźć dane tego rdzenia T290-43 ? Czy zastosowanie 3 zwojów od strony transceivera zamiast 2 (przekładnia dalej jest 49) coś poprawia na mniejszych częstotliwościach?
Piotr
Jeden jest nawinięty jak autotransformator z tym ,że dwa, trzy pierwsze zwoje nawijamy dwoma przewodami silnie sprzężonymi z sobą . Jeden z drutów służy do włączenia 50 Ohm i transceivera a drugi przewód dalej jest nawijany do 14 , 21 zw (dla przekładni 1:49) i służy do dołączenia anteny o większej np. 49 krotnie od 50 Ohm impedancji.
Drugi jest nawijany podobnie ale po 2,3 pierwszych zwojach sprzężonych silnie z sobą dwoma drutami. Dalej jeden drut służy do podłączenia transceivera a drugi przewijany jest przez rdzeń do siódmego zwoju po czym przez środek rdzenia przechodzi w dół i w przeciwnym kierunku jest nawijane , jak poprzednio siedem zwojów. Uzwojenie kończy się podłączeniem wysoko impedancyjnej anteny. Tu też mamy przekładnię 49 razy.
Pytanie moje :na czym polega różnica między nimi? Tu i tu mamy przekładnię 49. W drugim przypadku przekładnia jest bardziej oczywista a w pierwszym jest możliwość dobrania na stronie anteny ilości zwojów (czyli stopnia transformacji).
Zastosowałem drugi sposób zamiennie z pierwszym. Teoretycznie powinno być tak samo. Zauważę, skręcanie przewodów przy pomocy wkrętarki jest bardzo wygodne i szybkie.
Gdzie można znaleźć dane tego rdzenia T290-43 ? Czy zastosowanie 3 zwojów od strony transceivera zamiast 2 (przekładnia dalej jest 49) coś poprawia na mniejszych częstotliwościach?
Piotr

