Witam!
O napięciach na mostku można sobie wyrobić opinię analizując wykres jaki podałem wcześniej.
Mostek dla fali padającej reaguje już na moc ok. 0.1V dając na wyjściu po diodzie jedną jednostkę AC/DC czyli ok. 4.9mV napięcia stałego. Zakładając, że napięcie odcięcia diody to 250mV to napięcie zmienne z mostka wynosi właśnie ok. 250mV.
Nieco dokładniej można to oszacować dla mocy ok. 8W kiedy napięcie po detekcji w torze fali padającej to 150 jednostek (ok. 730mV) a więc napięcie zmienne to ok. 1V.
Dla napięcia zmiennego w torze fali padającej ok. 2V moc w obciążeniu będzie 4 razy większa (32W) .
Dla teoretycznego największego napięcia zmiennego jakie może zmierzyć tor fali padającej (5000mV = 1024 jednostki AC/DC) proporcja w stosunku do napięcia dla mocy 8W (1V) będzie 5 krotnie większa a zatem moc w obciążeniu powinna mieć wartość ok. 5^2 * 8W = 200W. Oczywiście, że względu na napięcie przewodzenia diody, szacunki nie są dokładne ale na pewno poruszamy się wokół prawdopodobnych wartości.
Tak więc napięcie przebicia diody nie ma tu wielkiego znaczenia bo aby osiągnąć na detektorze 5V trzeba 200W mocy w obciążeniu. Moc ok. 1000W wygeneruje w torze fali padającej napięcie nieco większe niż 10V co przy napięciu wstecznym użytej diody (BAT42) - 30V daje gwarancję pracy daleko od wartości granicznych.
Praca diody dla większych mocy (większe napięcie w torze detekcji) zbliża diodę do układu liniowego z punktu widzenia pomiaru mocy (napięcie w torze detekcji proporcjonalne do napięcia na obciążeniu) a mój układ będzie raczej operował w zakresie do 50W, tym bardziej zasadne wydaje się dobranie charakterystyki detekcji przez regresję i dobór współczynników równania aproksymacji co powinno zmniejszyć błąd pomiaru dla małych mocy.
L.J.
O napięciach na mostku można sobie wyrobić opinię analizując wykres jaki podałem wcześniej.
Mostek dla fali padającej reaguje już na moc ok. 0.1V dając na wyjściu po diodzie jedną jednostkę AC/DC czyli ok. 4.9mV napięcia stałego. Zakładając, że napięcie odcięcia diody to 250mV to napięcie zmienne z mostka wynosi właśnie ok. 250mV.
Nieco dokładniej można to oszacować dla mocy ok. 8W kiedy napięcie po detekcji w torze fali padającej to 150 jednostek (ok. 730mV) a więc napięcie zmienne to ok. 1V.
Dla napięcia zmiennego w torze fali padającej ok. 2V moc w obciążeniu będzie 4 razy większa (32W) .
Dla teoretycznego największego napięcia zmiennego jakie może zmierzyć tor fali padającej (5000mV = 1024 jednostki AC/DC) proporcja w stosunku do napięcia dla mocy 8W (1V) będzie 5 krotnie większa a zatem moc w obciążeniu powinna mieć wartość ok. 5^2 * 8W = 200W. Oczywiście, że względu na napięcie przewodzenia diody, szacunki nie są dokładne ale na pewno poruszamy się wokół prawdopodobnych wartości.
Tak więc napięcie przebicia diody nie ma tu wielkiego znaczenia bo aby osiągnąć na detektorze 5V trzeba 200W mocy w obciążeniu. Moc ok. 1000W wygeneruje w torze fali padającej napięcie nieco większe niż 10V co przy napięciu wstecznym użytej diody (BAT42) - 30V daje gwarancję pracy daleko od wartości granicznych.
Praca diody dla większych mocy (większe napięcie w torze detekcji) zbliża diodę do układu liniowego z punktu widzenia pomiaru mocy (napięcie w torze detekcji proporcjonalne do napięcia na obciążeniu) a mój układ będzie raczej operował w zakresie do 50W, tym bardziej zasadne wydaje się dobranie charakterystyki detekcji przez regresję i dobór współczynników równania aproksymacji co powinno zmniejszyć błąd pomiaru dla małych mocy.
L.J.

