Ta odwaga zakończyła się naganą od dwóch kolegów, którzy nie mogli pracować na sąsiednich częstotliwościach. Przekornie jeszcze parę razy podłączę swojego uSDXa do wzmacniacza 100W żeby zademonstrować kolegom swoje audio. Oczekuję też, że ktoś inny też zrobi ze mną łączność na swoim uSDXie podłączonym do wzmacniacza ( żeby usłyszeć niuanse modulacji).
Mój uSDX nie jest jeszcze skończony. Chciałbym uzyskać co najmniej ze 20-30W z tranzystora RD16.
Zastanawiałem się też nad wysoką sprawnością wzmacniacza. Jeśli weźmie się pod uwagę bardzo szerokie widmo, to tak naprawdę część mocy nadajnika idzie w to widmo i rzeczywista sprawność na użytecznym kanale będzie mniejsza od tej wysokiej określonej w klasie E dla pojedynczej nośnej. Pomiaru rzeczywistej sprawności można dokonać tylko urządzeniami wyposażonymi w wąskie filtry (np. analizator widma), z uwzględnieniem tego co nadajnik emituje tylko w kanale roboczym, reszta widma idzie na straty. Pomiar mocy typowymi przyrządami moim zdaniem daje powiększony błąd.
Szerokie widmo nadajnika wiąże się moim zdaniem z programowania syntezy z maksymalną prędkością i powstających przy tej okazji skokach częstotliwości. Coś tu jest nie tak, zastanawiam się, czy tylko w moim egzemplarzu czy we wszystkich. Może to też zależy od egzemplarza syntezy częstotliwości. Ciekawe, że na pojedynczym prążku, a nawet na dwóch prążkach jest znacznie lepiej. Wszystko się dopiero psuje po wpuszczeniu sygnału z mikrofonu, dlatego prosiłem kolegów o wykresy z uruchomioną na analizatorze funkcją persystencji. Takich wykresów jak na razie nikt nie zapodał na forum.
Mój uSDX nie jest jeszcze skończony. Chciałbym uzyskać co najmniej ze 20-30W z tranzystora RD16.
Zastanawiałem się też nad wysoką sprawnością wzmacniacza. Jeśli weźmie się pod uwagę bardzo szerokie widmo, to tak naprawdę część mocy nadajnika idzie w to widmo i rzeczywista sprawność na użytecznym kanale będzie mniejsza od tej wysokiej określonej w klasie E dla pojedynczej nośnej. Pomiaru rzeczywistej sprawności można dokonać tylko urządzeniami wyposażonymi w wąskie filtry (np. analizator widma), z uwzględnieniem tego co nadajnik emituje tylko w kanale roboczym, reszta widma idzie na straty. Pomiar mocy typowymi przyrządami moim zdaniem daje powiększony błąd.
Szerokie widmo nadajnika wiąże się moim zdaniem z programowania syntezy z maksymalną prędkością i powstających przy tej okazji skokach częstotliwości. Coś tu jest nie tak, zastanawiam się, czy tylko w moim egzemplarzu czy we wszystkich. Może to też zależy od egzemplarza syntezy częstotliwości. Ciekawe, że na pojedynczym prążku, a nawet na dwóch prążkach jest znacznie lepiej. Wszystko się dopiero psuje po wpuszczeniu sygnału z mikrofonu, dlatego prosiłem kolegów o wykresy z uruchomioną na analizatorze funkcją persystencji. Takich wykresów jak na razie nikt nie zapodał na forum.

